Jim Baggott to autor artykułów publikowanych w takich czasopismach jak „New Scientist” oraz „Nature” i wielu książek popularnonaukowych. W Polsce pojawiły się pozycje: „Higgs. Odkrycie boskiej cząstki”, „Teoria kwantowa. Odkrycia, które zmieniły świat” i „Pożegnanie z rzeczywistością. Jak współczesna fizyka odchodzi od poszukiwania naukowej prawdy”. Brytyjski chemik w swej najnowszej książce pokazał w porządku chronologicznym, jak powstawał Wszechświat od momentu Wielkiego Wybuchu, który nastąpił prawie 14 mld lat temu, aż do dnia dzisiejszego. Autor, krok po kroku, odkrywa przed czytelnikiem kolejne elementy dość skomplikowanej układanki, która obejmuje materię (energię), czas, przestrzeń, formowanie się protogwiazd, powstawanie planet, aż do pojawienia się życia na Ziemi. Jim Baggott w swojej opowieści zahacza o zasady Newtona, twierdzenia Einsteina, spostrzeżenia Plancka i wspomina wielu innych uczonych, którzy przyczynili się do powiększania puli naszej wiedzy na temat Ziemi i kosmosu. W „Początku” znajdziemy szczegółowe nawiązanie do chemii, fizyki kwantowej, genetyki i biologii.
W swoim dziele Jim Baggott posługuje się naukowym językiem i choć nie wszystkie terminy są nam bliskie, ciekawe metafory i porównania oraz humor, jaki towarzyszy autorowi przez cały czas trwania opowieści, staje się przystępny dla zwykłego czytelnika.
Jim Baggott pisze: „Nasza zdolność rozumienia tych najwcześniejszych chwil w życiu Wszechświata natrafia na poważne ograniczenie, jakim jest słaba przystosowalność naszych teorii naukowych do warunków, jakie nas zdominowały wówczas w kosmosie”. To prawda. Wiele naukowych teorii sprawdza się w jednych warunkach, a przy nawet niewielkich odchyleniach – ich stosowanie przestaje być zasadne. Sam autor zaznacza, że hipotezy dotyczące formowania się Wszechświata mogą, acz nie muszą być podparte dowodami.
„Naukowa historia stworzenia” to nie jest lekka książka dla niewymagających czytelników na letnie popołudnia. To spójny i zmuszający do myślenia analitycznego i logicznego tekst, przy czytaniu którego przyda nam się odrobina wyobraźni. Stosunkowo trudno jest dowodzić istnienia wydarzeń bądź faktów mających miejsce w odległej o lata świetlne przeszłości, w dodatku bez namacalnych dowodów. Autor operuje wielocyfrowymi liczbami, które w Specjalnym Dodatku z tyłu książki zostały zapisane w postaci potęg dziesiątek. Taki zapis zdecydowanie ułatwia zrozumienie i wyobrażenie sobie skali opisywanych zjawisk.
Wewnątrz książki znajdziemy kolorową wkładkę, w której zostały umieszczone zdjęcia, schematy reakcji chemicznych i symulacje komputerowe, dzięki którym możemy lepiej zrozumieć i „zobaczyć”, co autor miał na myśli.
Książka napisana przez Jima Baggotta to obowiązkowa lektura dla każdego, kto chciałby zgłębić swoją wiedzę w zakresie formowania się Wszechświata. Według samego autora Wszechświat nie powstał dla nas i nie jesteśmy jego najważniejszym ogniwem, jak głoszą religie świata. Z opowieści autora wynika, że choć jesteśmy częścią Wszechświata, to nie powstał on z myślą o nas. Co jeszcze pozostaje w sprzeczności z tym, czego byliśmy tak pewni, jak tego, że nukleony to cząstki elementarne..?
Małgorzata Koperska
(malgorzata.koperska@dlalejdis.pl)
Jim Baggot, Początek. Naukowa historia stworzenia, Wydawnictwo Prószyński i S-ka, Warszawa 2016 r.
Komentarze