„Poczuj życie. Karty symboli” - recenzja

Recenzja książki „Poczuj życie. Karty symboli”.
Wiem, że niektórzy zbierają karty różnego typu. Sama posiadam jedynie tarota i dwa komplety wyroczni, które w moim odczuciu w pełni oddają moją osobowość.

Innymi specjalnie się nie interesowałam, jednak te mnie zainteresowały z dwóch powodów. Zawsze przecież warto dać szansę czemuś nowemu, bo może po prostu nie wiemy, czy nie jest to coś dla nas. Drugi, bardziej prozaiczny: uznałam, że warto mieć zebrane proste opisy podstawowych symboli.

„Poczuj życie” to ponoć pełna inspiracji podróż w głąb siebie, mająca na celu poprawę życia. Jak głosi opis, symbole mają nad nami władzę, której sobie nawet nie uświadamiamy. Stale nam towarzyszą. Jako ludzie mamy wspólne symbole zwane archetypami; ale każdy z nas ma też symbole indywidualne, związane tylko z jego historią. Jak je interpretować i jak dzięki nim wzmocnić swój wewnętrzny potencjał? Katarzyna Miller i Joanna Olekszyk postanowiły w tym pomóc.

Warto zacząć od tego, co widać na pierwszy rzut oka, a mianowicie, że karty wydano porządnie i ładnie. Są estetyczne, w jasnych kolorach i nieprzeładowane. Obrazki na nich są w miarę uniwersalne. Raczej proste i nowoczesne. Do tego typu kart, związanych z symbolami, które często pojawiają się w snach, niezbyt mi taki styl pasuje, ale nie mogę powiedzieć, by robiło to złe wrażenie. Po prostu nie budzi zachwytu.

Całość jest dość duża, jednak nieprzesadnie. Powiedziałabym, że wygodna w użytkowaniu.
Dek składa się z kart i książeczki z opisami samych symboli, jak również tego, co dane zjawisko, rzecz czy zwierzę pojawiające się w naszym życiu, może nam mówić. Nie ma tam jednak żadnej instrukcji, jak dokładnie kart używać. Tu potrzebna własna inicjatywa. Do tego mam mieszane uczucia, bo o ile mnie wystarczy taka forma i używanie kart po swojemu, tak mniej kreatywne osoby mogą nie wiedzieć, co właściwie z nimi mają robić. Wprawdzie można to po prostu traktować jak sennik, tylko że w takim wypadku byłby to sennik ubogi, a i po co komplikować – jak ktoś chce sennik, lepiej sięgnąć po takie książkowe wydanie, nie karty. Alternatywnie można jeszcze wejść na sennik online taki jak ten https://magazynkobiet.pl/category/sennik/.

Opisy poszczególnych symboli wydały mi się w większości ogólnikowe. To przegląd najważniejszych, najczęściej powtarzających się w naszych kręgach kulturowych symboli wraz z ich znaczeniami. Niektóre sprawiały wrażenie opisanych tendencyjnie. Co do bardziej uniwersalnych symboli, w ogóle nie jestem przekonana. Wyglądały na zapychacze, o których napisano "oczywiste oczywistości". A jednak można też się całkiem sporo dowiedzieć. Nie, bym miała powiedzieć, że karty dały możliwość zgłębiania symboliki, jaką znajduje się w świecie, ale liźnięcia trochę wiedzy w tym temacie.

To raczej ściąga o symbolach, która przyda się, gdy potrzeba na szybko coś podejrzeć. Całkiem przyjemnie, estetycznie wydana. Myślę, że karty są niezłe prezent, gdy chce się komuś podsunąć coś nowego lub nie jest się zbyt pewnym jego gustu. To uniwersalne, ogólnikowe karty, przy czym nie piszę tego negatywnie. Karty mają szansę usatysfakcjonować osobę, która podeszła do nich na luźno. Z kolei na pewno nie spełnią oczekiwań, jeśli chce się zgłębiać naprawdę szczegółowo symbolikę rozmaitych znaków.

Kinga Żukowska
(kinga.zukowska@dlalejdis.pl)

Poczuj życie. Karty symboli, Miller Katarzyna, Olekszyk Joanna, Wydawnictwo Zwierciadło, 2022.



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat