"Podbipięta, czyli co się kryje w nazwiskach" – recenzja

Recenzja książki "Podbipięta, czyli co się kryje w nazwiskach".
Czy zastanawialiście się kiedyś nad tym, co oznacza wasze nazwisko? Skąd się wywodzi? Jeśli tak, to właśnie jest okazja, by rozszyfrować tę zagadkę.

Własne imię i nazwisko to jedna z pierwszych informacji, jakich się o sobie uczymy. Są do nas przypisane, (prawie) niezmienialne. Traktujemy je jak coś nadanego i naturalnego.

Michała Rusinka nie trzeba chyba przedstawiać. I dla mnie jego nazwisko, jako autora tej książeczki, jest najlepszą rekomendacją. I gwarancją jakości. "Podbipięta, czyli co się kryje w nazwiskach" to książka, która spodoba się zapewne zarówno młodszym, jak i starszym czytelnikom. To oznacza, że czytając tę pozycję dziecku, samemu można się przy tym trochę pobawić i całkiem sporo dowiedzieć. Oryginalna tematyka pozwala wraz z pociechą odkrywać tajemnice, jakie niesie ze sobą pochodzenie naszego własnego nazwiska.

Książka "Podbipięta, czyli co się kryje w nazwiskach" podzielona jest na rozdziały – kategorie pochodzenia nazwisk. Dzięki temu łatwiej jest zrozumieć zasadę, jaka towarzyszyła powstawaniu poszczególnych nazwisk i na tej samej podstawie moża "wytropić" genezę powstania naszego nazwiska lub nazwisk naszych znajomych (jeśli nie zostały wymienione w tekście). Dodatkowy puszczeniem oka w stronę dorosłych jest zapewne wspomnienie w książeczce nazwisk czołowych polskich polityków.

W książce Michała Rusinka znalazło się miejsce dla niecałych 300 nazwisk. Czy to nie interesujące, że mimo różnic w brzmieniu, popularności, tak wiele je łączy, jeśli spojrzymy na ich etymologię? Młodszego czytelnika zapewne skusi dodatkowo wydanie tej książki. Twarda oprawa, duży format, bogato ilustrowana każda ze stron (cudne ilustracje są autorstwa Joanny Rusinek) przyciągają uwagę i pozwalają dodatkowo bawić się tą treścią.

Oczywiście mimo stosunkowo niewielkich rozmiarów, "Podbipięta, czyli co się kryje w nazwiskach" nie jest pozycją do przeczytania na jeden raz. Lepiej jest się z tą treścią zapoznawać stopniowo, odkrywać nazwiska pochodzące od nazw miejscowości, wykonywanych zawodów czy... przezwisk. "Podbipięta, czyli co się kryje w nazwiskach" Michała Rusinka to książka, która nie tylko może rozbawić, ale też ma walory eukacyjne. Pokazuje przy tym, że nawet w czymś tak prozaicznym jak własne nazwisko, może się kryć intrygująca historia.

AP
(biuro@dlalejdis.pl)

Michał Rusinek, "Podbipięta, czyli co się kryje w nazwiskach", Wydawnictwo Znak, Kraków 2022



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat