Z wykształcenia i zamiłowania jestem humanistką. Liceum skończyłam dobrych kilka lat temu, dlatego sięgnięcie po tą książkę zdawało się być czymś irracjonalnym. No ale sięgnęłam. Najpierw pobieżnie przewertowałam książkę w nadziei, że znajdę w niej coś fascynującego. Pomyślałam później: „Kobieto, w romansie szukaj fascynacji!”.
Matematyka ma być częścią życia nieodrealnioną. Zatem zączęłam przypominać sobie wszystkie starsze podręczniki, którymi posługiwałam się w szkole. Pamiętam, że lubiłam, gdy każdy wzór matematyczny był porządnie wyjaśniony. Podstawy matematyki są bogate w owe opisy, mają wiele rozpisanych wzorów. Tak więc graficznie książka jest przejrzysta, a zapis treści umożliwia szybszą naukę.
Książka podzielona jest na V części: intuicyjna podbudowa (tj. myślenie matematyczne, zbiory liczbowe), początki formalizmu (tj. zbiory, relacje, funkcje, logika i dowód matematyczny), rozwój systemów aksjomatycznych (liczby naturalne, rzeczywiste, zespolone), stosowanie systemów aksjomatycznych (permutacje, liczby kardynalne, nieskończenie małe) i umacnianie podstaw. Dodatkowo załączona została bonusowa treść w książce dotycząca sposobu czytania dowodów matematycznych tj. strategia „samoobjaśniania”.
Polski rynek książkowy cierpi na niedostatek literatury profesjonalnej, w zakresie matematyki, napisanej lub przełożonej na jezyk polski. To świetna pozycja dla uczniów szkół podstawowych i licealnych, ich nauczycieli oraz wszystkich miłośników nauk ścisłych.
Klaudia Rogaczewska
(klaudia.rogaczewska@dlalejdis.pl)
Ian Stewart, David Tall, Podstawy matematyki, Prószyński i S-ka, Warszawa 2017
Komentarze