„Poduszka w różowe słonie” – recenzja

Recenzja książki „Poduszka w różowe słonie”.
„Poduszka w różowe słonie” Joanny M. Chmielewskiej to powieść, która porusza i wzrusza dzięki swojej prostocie.

Uporządkowanie życie głównej bohaterki Hanki zmienia się radykalnie po śmierci bliskiej przyjaciółki z dzieciństwa, Ewy. Zostaje ona nagle postawiona przed obowiązkiem opieki nad pięcioletnią córką Ewy, Anią. W życiu kobiety pojawia się również Łukasz, kolega z pracy, który sprawia, że kobieta zaczyna rozpamiętywać wydarzenia z przeszłości, co zmusza ją do konfrontacji z własnymi demonami i przeszłością. Hanka staje przed niezwykle trudnym zadaniem – musi zapewnić dom i bezpieczeństwo małej dziewczynce i poradzić sobie z własnymi traumami.

Chmielewska w sposób mistrzowski kreśli obraz traumy i wyzwań, z jakimi muszą zmierzyć się bohaterki. Hanka, zmagająca się z osobistymi problemami i wewnętrznymi zmaganiami, staje przed trudnym zadaniem opieki nad dzieckiem, które straciło matkę. Z kolei Ania, zamknięta w sobie i uzależniona od misia Floriana, wprowadza chaos w uporządkowane życie Hanki, ale także staje się katalizatorem jej osobistych przemian. Autorka zręcznie przedstawia emocje związane z żalem, stratą i próbą odnalezienia sensu w trudnych okolicznościach, tworząc autentyczny portret przeżyć obu kobiet.

Mimo że fabuła książki nie zaskakuje wieloma zwrotami akcji, jej siła tkwi w umiejętności oddziaływania na emocje czytelnika. Relacja między Hanką a Anią, pełna napięcia i wzajemnych prób zrozumienia, sprawia, że historia staje się osobista i przejmująca. Jednak przewidywalność niektórych wątków oraz pewne schematyczne elementy mogą sprawić, że niektórzy czytelnicy poczują się rozczarowani. Styl pisania, choć pełen emocji, bywa czasami przesadny i przytłaczający, co może wpłynąć na odbiór książki.

Pomimo tych niedociągnięć, „Poduszka w różowe słonie” jest wartościową lekturą, zwłaszcza dla miłośników literatury kobiecej, która koncentruje się na problemach psychologicznych i emocjonalnych, a nie na romantycznych wątkach. Książka oferuje ciepło i refleksję, które mogą być przyjemne i wzruszające, zwłaszcza dla tych, którzy potrafią docenić prostotę przekazu.

„Poduszka w różowe słonie” to powieść, która z pewnością dostarcza wzruszeń i skłania do głębokiej refleksji. Mimo pewnych niedociągnięć książka wprowadza czytelnika w świat pełen uczuć i osobistych wyzwań, oferując przy tym sporo wzruszeń i chwil refleksji. To lektura, której warto dać szansę, a jej siła tkwi w umiejętności poruszenia tematów trudnych w sposób szczery i pełen empatii.

Dominika Poroszewska
(dominika.poroszewska@dlalejdis.pl)

Joanna M. Chmielewska, „Poduszka w różowe słonie”, Wydawnictwo MG, 2024.



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat