Uporządkowanie życie głównej bohaterki Hanki zmienia się radykalnie po śmierci bliskiej przyjaciółki z dzieciństwa, Ewy. Zostaje ona nagle postawiona przed obowiązkiem opieki nad pięcioletnią córką Ewy, Anią. W życiu kobiety pojawia się również Łukasz, kolega z pracy, który sprawia, że kobieta zaczyna rozpamiętywać wydarzenia z przeszłości, co zmusza ją do konfrontacji z własnymi demonami i przeszłością. Hanka staje przed niezwykle trudnym zadaniem – musi zapewnić dom i bezpieczeństwo małej dziewczynce i poradzić sobie z własnymi traumami.
Chmielewska w sposób mistrzowski kreśli obraz traumy i wyzwań, z jakimi muszą zmierzyć się bohaterki. Hanka, zmagająca się z osobistymi problemami i wewnętrznymi zmaganiami, staje przed trudnym zadaniem opieki nad dzieckiem, które straciło matkę. Z kolei Ania, zamknięta w sobie i uzależniona od misia Floriana, wprowadza chaos w uporządkowane życie Hanki, ale także staje się katalizatorem jej osobistych przemian. Autorka zręcznie przedstawia emocje związane z żalem, stratą i próbą odnalezienia sensu w trudnych okolicznościach, tworząc autentyczny portret przeżyć obu kobiet.
Mimo że fabuła książki nie zaskakuje wieloma zwrotami akcji, jej siła tkwi w umiejętności oddziaływania na emocje czytelnika. Relacja między Hanką a Anią, pełna napięcia i wzajemnych prób zrozumienia, sprawia, że historia staje się osobista i przejmująca. Jednak przewidywalność niektórych wątków oraz pewne schematyczne elementy mogą sprawić, że niektórzy czytelnicy poczują się rozczarowani. Styl pisania, choć pełen emocji, bywa czasami przesadny i przytłaczający, co może wpłynąć na odbiór książki.
Pomimo tych niedociągnięć, „Poduszka w różowe słonie” jest wartościową lekturą, zwłaszcza dla miłośników literatury kobiecej, która koncentruje się na problemach psychologicznych i emocjonalnych, a nie na romantycznych wątkach. Książka oferuje ciepło i refleksję, które mogą być przyjemne i wzruszające, zwłaszcza dla tych, którzy potrafią docenić prostotę przekazu.
„Poduszka w różowe słonie” to powieść, która z pewnością dostarcza wzruszeń i skłania do głębokiej refleksji. Mimo pewnych niedociągnięć książka wprowadza czytelnika w świat pełen uczuć i osobistych wyzwań, oferując przy tym sporo wzruszeń i chwil refleksji. To lektura, której warto dać szansę, a jej siła tkwi w umiejętności poruszenia tematów trudnych w sposób szczery i pełen empatii.
Dominika Poroszewska
(dominika.poroszewska@dlalejdis.pl)
Joanna M. Chmielewska, „Poduszka w różowe słonie”, Wydawnictwo MG, 2024.
Komentarze