„Podwieczność 3. Wieczna prawda” - recenzja

Recenzja książki „Podwieczność 3. Wieczna prawda”.
Podobno każdy ma zapisany swój los, a z przeznaczeniem nie można walczyć. Tylko co zrobić, gdy nie podoba nam się nakreślona droga i chcemy żyć według własnego planu? Czy można zmienić wyrok niebios?

Każda przygoda ma swój kres, a seria „Podwieczność” kończy się właśnie teraz. Wieczna prawda to trzeci i ostatni tom bestsellerowej serii Brodi Ashton. Czy bohaterowie znajdą swoją drogę?

Nikki marzy tylko o spokoju. Życie po szkole i bycie z Jackiem to jej marzenie. Jednak Cole, jak zawsze, musi namieszać w życiu głównej bohaterki. Będzie musiała złamać własne zasady albo umrzeć. Wspólnie, z miłością jej życia, będą walczyć o trzecie wyjście. Nikki nie chce poddać się przeznaczeniu. Nie ma zamiaru pożywiać się Dawcą. Niecodzienny trójkąt miłosny zwiera szyki, aby naprostować swoją przyszłość. Nawet Cole, który ciągle knuje, pokazuje swoje lepsze oblicze. Tylko czy nie ma jakiegoś ukrytego celu? Nikt nie wierzy, ze zrezygnował z tronu Podwieczności. Nikki nie godzi się na bycie z nim, nawet jeśli ceną jest śmierć. Aby wszystko naprostować, powracają do Podziemia. Czeka ich niejedna walka oraz wiele zmian sytuacji. Czy uda się sprawić, żeby Nikki znowu była śmiertelna? Zdecydowanie nie, jeśli Królowa ma coś do powiedzenia. Ona nigdy nie zapomina o urazach. Czy Nikki uda się osiągnąć swój cel? Czy będzie nareszcie szczęśliwa?

Długo wyczekiwany tom zawitał w moje progi. Seria „Podwieczność”, to skarb na rynku wydawniczym. Brodi Ashton potrafi przyciągnąć czytelnika do swojej twórczości. Zaczynając od plastycznego języka, po okładkę kończąc. Jej dzieła mają w sobie magnetyzm. Nikki jest bohaterką, której nie da się nie lubić. Jest odważna oraz waleczna. Nie ma u niej miejsca na zbędne rozpaczanie. W najnowszym tomie pragnie zniszczyć Podziemie i skończyć z niesprzyjającym jej przeznaczeniem. Dlaczego ktoś inny ma decydować, kim ma być? Jedynym wyjściem z sytuacji jest odnalezienie kompasu. Niestety, ma go Cole, który opracował własny plan życia z główną bohaterką. Ani myśli oddać ją w ręce Jacka. Czasu jest coraz mniej, a zadań coraz więcej.

Tempo w Wiecznej prawdzie jest zawrotne. Na każdej kartce coś się dzieje. Zwroty akcji potrafią wprowadzić konsternację, jednak całość jest jasna i klarowna. Podczas czytania, nie ma czasu na zastanawianie się, co będzie dalej, ponieważ nowe informacje burzą cały opracowany plan. Zniszczenie Podziemia wydaje się zadaniem nad wyrost, ale w miarę czytania książki można stwierdzić, że ma to sens. To jednak może się udać.

Zakończenie jest... zastanawiające. Nie spodziewałam się tego, co dostałam. Zdecydowanie wpływa na to fakt, że autorka dość kiepsko rozplanowała końcówkę i zawarła w niej  zbyt dużo rzeczy naraz. Wygląda to tak, jakby miała wyznaczony limit stron i musiała się w nich zmieścić, a pomysłów było zbyt dużo. Szkoda, ponieważ uważam, że seria zasługuje na w pełni dopracowane zakończenie. Innym aspektem są decyzje bohaterów, które nie do końca zgadzają się z całym sensem książki. Chusteczki higieniczne w dużej ilości – niezbędny przedmiot podczas czytania.

Cała historia jest przyjemna i miła w odbiorze. Podoba mi się walka z przeznaczeniem głównej bohaterki. Próbuje odnaleźć swoje miejsce na ziemi. Nie obyło się bez miłosnego trójkąta, który nie przeszkadza jednak w odbiorze książki. Zdecydowanie jestem w Team Cole. Jack jest dla mnie zbyt rozmyty oraz niezdecydowany. Upiera się przy swoich decyzjach, które często są błędne. Brakuje mu iskry, którą ma Cole. Mitologiczny zarys historii jest dodatkowym smaczkiem powieści. Dzięki niemu, cała seria Podwieczność, wyróżnia się wśród innych, młodzieżowych powieści.

Najlepszy był tom drugi, ale trzeci ciekawie kończy całą przygodę. Uważam, że seria jest godna polecenia, nie tylko nastolatkom. Jeśli szukacie ciekawej sagi, która umili Wam wieczory i zapewni miły dreszczyk emocji to Podwieczność jest zdecydowanie dla Was. Fanów serii, nie trzeba zbytnio zachęcać. Po prostu musicie wiedzieć jak to wszystko się skończy!

Katarzyna Gnacikowska
(katarzyna.gnacikowska@dlalejdis.pl)

Brodi Ashton, „Podwieczność 3. Wieczna prawda.”, Słupsk, Papierowy Księżyc, 2017



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat