„Pójdę do jedynej”- recenzja

Recenzja książki „Pójdę do jedynej”.
Wzruszająca opowieść o prawdziwej przyjaźni, która jest w stanie przetrwać wszystkie przeciwności losu…

Akcja powieści dzieje się w Polsce, w latach 70-tych. Jej głównymi bohaterami są dwaj chłopcy, którzy wybierają karierę zawodowych żołnierzy. Podjęta decyzja ma ogromny wpływ na ich późniejsze życie. Karol i Paweł to dwie zupełnie różne osobowości. Pochodzą  z różnych środowisk, mają inne charaktery oraz sposób bycia, a także powody, dla których zdecydowali się na służbę wojskową. Pomimo wielu różnic łączy ich prawdziwa żołnierska przyjaźń, wspólne służby i marzenie o błyskawicznym awansie. Ich bliska relacja kilkakrotnie zostaje wystawiona na próbę, jednak każdą z nich przetrwa. Czy droga, którą obrali okaże się trafnym wyborem?

Młodzi mężczyźni przechodzą ogromną przemianę. W walce o swoje marzenia niejednokrotnie muszą podejmować trudne decyzje. Obserwujemy ich pierwsze miłości, które odgrywają w ich życiu bardzo istotną rolę. Na swej drodze często spotykają się również z ludźmi nieżyczliwymi, którzy chcą im zaszkodzić. Popełniają błędy, ale z każdym kolejnym potknięciem stają się coraz silniejsi i mądrzejsi.

Pomimo tego, iż książka ma sporą objętość, czyta się ją w zawrotnym tempie, a wszystko za sprawą lekkiego języka, jakim posługuje się autorka. Powieść jest bardzo dopracowana, każdy jej fragment wydaje się być dokładnie przemyślany. Autorka szczegółowo opisuje klimat wojska, panujące pomiędzy żołnierzami relacje oraz charakterystyczne słownictwo. Od samego początku historia bohaterów bardzo mnie wciągnęła. Powieść jest niezwykle realistyczna. Przez cały czas miałam wrażenie jakbym znajdowała się w samym centrum opisywanych wydarzeń. Bardzo zaangażowałam się w losy bohaterów i wszystkie emocje przeżywałam wraz z nimi. Autorka porusza tematy niezwykle istotne takie jak wkraczanie w dorosłość i konflikty z rodzicami, które sprawiają, że lektura jest bardzo wartościowa. Podkreśla, że dzieciństwo ma ogromny wpływ na późniejsze życie człowieka. W niezwykle obrazowy sposób pokazuje różnice pomiędzy wsią i miastem oraz biedą i bogactwem. W powieści nie brakuje również wątku romantycznego, który został doskonale wkomponowany w całość. Jej zakończenie jest zaskakujące i skłania do refleksji. Z twórczością Kasi Bulicz-Kasprzak mam kontakt po raz pierwszy, ale z pewnością sięgnę po inne pozycje z jej dorobku literackiego.

Beata Jabłońska
(beata.jablonska@dlalejdis.pl)

Kasia Bulicz-Kasprzak, „Pójdę do jedynej”, Warszawa, Wydawnictwo Prószyński i S-ka, 2017 r.



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat