„Pokolenie Kolosów. 15 historii na 15-lecie” - recenzja

Recenzja książki „Pokolenie Kolosów. 15 historii na 15-lecie”.
W tym roku mija piętnaście lat od pierwszego Finału Kolosów, na którym zostały przyznane nagrody za dokonania eksploracyjne.

Z tej okazji w ręce czytelników zostaje oddana książka opowiadająca nie tylko o największym festiwalu podróżniczym w Europie, ale też przybliżająca sylwetki nagrodzonych alpinistów, podróżników, grotołazów, czy żeglarzy.

Czym są Kolosy? Jak pisze sam autor: „po pierwsze: Kolosy to nazwa pierwszych polskich nagród za dokonania eksploracyjne, przyznawanych corocznie, począwszy od marca 2000 roku. Po drugie: Kolosy to nieoficjalna, ale powszechnie używana nazwa Ogólnopolskich Spotkań Podróżników, Żeglarzy i Alpinistów, największej w Europie imprezy podróżniczej […]. Przede wszystkim jednak Kolosy to ludzie.” Otóż to! A „Pokolenie Kolosów” to opowieści o tych ludziach.

Piotr Tomza zapewnia czytelnikom krótką podróż w czasie, charakteryzując i przywołując najważniejsze momenty finałów Kolosów na przestrzeni minionych piętnastu lat. Pozwala na bliższe przyjrzenie się im poprzez rozmowę z Januszem Janowskim - pomysłodawcą i organizatorem Kolosów, a także przybliżenie sylwetek członków kapituły nagrody. Wreszcie przywołuje nazwiska laureatów Kolosów (które swoją drogą, zajmują ponad 20 stron!). Tyle z kwestii formalnych.

Jak już pisałam, „Pokolenie Kolosów” to jednak przede wszystkim opowieści o ludziach i to, moim zdaniem, ludziach absolutnie niesamowitych. Takich, którzy bez względu na płeć czy wiek, wbrew wszelkim przeciwnościom losu, dążą do spełniania swoich pragnień. Którzy dla realizacji swoich marzeń potrafią zaryzykować własne zdrowie, a czasem i życie. Osiągnięcia tych kilku laureatów Kolosów, o których pisze Tomza, robią niesamowite wrażenie. Pobicie rekordu świata w nurkowaniu na obiegu zamkniętym, pokonanie ponad pięćdziesięciu tysięcy kilometrów na rowerze, zdobycie dwóch ośmiotysięczników w wieku dwudziestu pięciu lat, przepłynięcie żaglówką dookoła Europy, zapuszczenie się w najbardziej niezbadane rejony świata, opłynięcie kajakiem Bajkału, wybranie się w podróż dookoła świata autostopem… Czytałam, a z każdą kolejną stroną, rósł mój podziw dla tych ludzi i pewien niedosyt, bo miałam wrażenie, że te wszystkie historie są zbyt krótkie, zbyt mało szczegółowe, że tym ludziom powinno się poświęcić nie kilka stron, ale co najmniej kilkaset. Z drugiej strony, to chyba dobrze, że mi ten niedosyt pozostał, może właśnie o to chodziło, żeby czytelnika zainteresować, wskazać mu kierunek i zmusić do tego, by sięgnął po relacje bardziej szczegółowe. Dla mnie „Pokolenie Kolosów” to impuls do zapoznania się w końcu z książkami Kingi Choszcz, Magdaleny Skopek czy Andrzeja Muszyńskiego.

Zarówno książka Piotra Tomzy, jak i cała instytucja, jaką stały się Kolosy w ciągu tych piętnastu lat, jest dla mnie dowodem na to, że w człowieku tkwi jednak ogromna siła.

Izabela Raducka
(kultura@dlalejdis.pl)

Piotr Tomza, „Pokolenie Kolosów”, Warszawa, Wydawnictwo W.A.B., 2014



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat