Pokręcone życie

Recenzja książki „Second Hand”.
Książce „Second Hand” daleko do cukrowej opowiastki o rodzinnej sielance. Pełno tu brudów skrzętnie zamiatanych przez lata pod dywan. Pełno tajemnic i dziwactw.

Po lekturze książki Joanny Fabickiej mam silne wrażenie, że postąpiłam wręcz bezczelnie, tak podglądając cudze życie usłane dramatami, ciosami, pełne rozczarowań i okrutnej prozy dnia codziennego. Że to nieprzyzwoite, tak chłonąć momentami bardzo intymne zwierzenia. Nie da się jednak tego uniknąć, jeśli chcemy zmierzyć się z lekturą „Second Handu” od pierwszej do ostatniej strony. I choć książka ta to niezwykle gorzka pigułka, to warto ją zażyć, by doświadczyć niesamowitych czytelniczych emocji.

„Second Hand” zabiera w nas świat kilku pokoleń kobiet z jednej rodziny, których losy zostały niejako zdefiniowane już w momencie narodzin.  Kobiety te lgną do siebie, ale też się wzajemnie ranią. Każda z nich obarczona jest przykrym defektem fizycznym, bądź emocjonalnym. Taki bagaż targany ze sobą przez kolejne lata w pewnym momencie zaczyna niebezpiecznie przeszkadzać, zawadzać. Pojawia się chęć pozbycia się wewnętrznego robaka, który zżera od środka.

Tragikomizm bucha tu z rozmachem z każdej strony i takie nieco karykaturalne ukazanie postaci sprawia, że „Second Hand” wciąga. Wnikamy w ten świat pełni zaciekawienia i brniemy w jego zakamarki, które dalekie są od tego, co zwykle dostarcza nam literatura tego typu. Bohaterki książki zdają się być niedopasowane do życia, podobnie jak mężczyźni, którzy się w nim pojawiają. Podlewo jawi się jako zabita dechami prowincjonalna dziura, w której żywot mieszkańców stanął w miejscu. Nieznany jest im postęp, a codzienność dostarcza jedynie gorzkich porażek.

Udała się ta książka Joannie Fabickiej wybornie. Autorka pokazuje, że prawdziwe życie to nie bajka z happy endem. A wokół nas pełno cichych dramatów, skrzętnie ukrywanych tajemnic, które w momencie ujrzenia światła dziennego mogą diametralnie zmienić życie osób, których dotyczą. Czy warto zrzucić z siebie ciążący balast i do czego może to doprowadzić? Warto przekonać się samemu, sięgając po „Second Hand.”

Katarzyna Stec
(kultura@dlalejdis.pl)

Joanna Fabicka, „Second Hand”, Grupa Wydawnicza Foksal, Warszawa 2013



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat