„Polubić poniedziałki” – recenzja

Recenzja książki „Polubić poniedziałki”.
Poniedziałki niekoniecznie kojarzą się dobrze, bo oznaczają bezlitosny powrót do codziennych obowiązków. Michał Niewęgłowski, nauczyciel medytacji, dzieli się swoimi przemyśleniami i metodami na to, jak sprawić, aby codzienność była dla nas łaskawsza.

Dla wielu osób już sama myśl o poniedziałku przyprawia o dreszcze. Przypominają się niedokończone sprawy w pracy, deadline’y, codzienny stres i pośpiech, nieustanna presja… A także to, że w kolejne dni znowu to samo, a w następnym tygodniu powtórka i tak w nieskończoność. Jedynie na myśl o weekendach, świętach i wakacjach pojawia się uczucie pewnego rodzaju ulgi. Ulgi, która trwa moment, a potem zwykła, szara codzienność. Ale czy tak ma wyglądać życie? Michał Niewęgłowski, autor książki „Polubić poniedziałki” oraz nauczyciel medytacji, sam kiedyś żył podobnie, jak większość z nas. Ale dzięki medytacji i uważnemu obserwowaniu życia wypracował metody i wspierające przekonania, które pozwoliły mu cieszyć się z tej zwykłej, niespektakularnej codzienności.

Niewęgłowski zwraca uwagę, aby doceniać swoją codzienność. Być bardziej tu i teraz w tym co robimy. Łapać tę chwilę, zanurzać się w niej. Nie wybiegać nieustannie w przyszłość. Autor podkreśla też naszą tendencję do ciągłego (i aż przesadnego!) doskonalenia siebie i uczęszczania na niezliczoną ilość kursów, po których tak naprawdę niewiele nam zostaje, bo żyjąc w ciągłym biegu nie mamy szansy zastosować wiedzy w praktyce. Może warto szkolenia wybierać bardziej świadomie? Jak z resztą Niewęgłowski pisze „wszystko, czego szukasz, masz w sobie”. I myślę, że dobrze byłoby się zastanowić nad powyższym cytatem, bowiem mamy tendencję do nieustannego doszlifowywania siebie, a często nie dostrzegamy, tego, co po prostu jest w nas dobre. Powyższe przykłady to tylko jedne z wielu, które autor zalicza do tych wymagających zmiany, jeżeli faktycznie chcemy żyć bardziej świadomie i polubić tytułowe poniedziałki.

Michał Niewęgłowski zwraca też uwagę na wszechobecny konsumpcjonizm, przebodźcowanie, ciągłe kompensowanie sobie czegoś oraz trudność w przebywaniu samym z sobą. Nauczyciel medytacji wymienia też korzyści, które może przynieść zmiana podejścia, prostota i przewartościowanie swojego życia. Pochyla się również nad koncepcją serca i rozumu. Publikacja zawiera ćwiczenia pozwalające na chwilę się zatrzymać i przeanalizować różne aspekty naszego życia. Na samym końcu lektury znajduje się dawka humoru i autoironii w postaci cytatów różnych, nazwijmy to, metafizycznych wypowiedzi. Przeczytanie książki „Polubić poniedziałki” stanowiło dla mnie ciekawe doświadczenie. Myślę, że trafiłam na tą lekturę w odpowiednim momencie swojego życia, bo faktycznie dała mi chwilę na zatrzymanie, zwolnienie, przemyślenie istotnych kwestii i wyciągnięcie wniosków. Bardzo chciałabym, żeby spokój umysłu, towarzyszący mi podczas czytania, pozostał ze mną na dłużej. Motto, które wynoszę z tej pozycji to „mniej znaczy więcej”. Lekturę polecam każdemu, kto potrzebuje przewartościowania swojego życia i spokoju.

Ewelina Grzesiuk-Zeler
(ewelina.grzesiuk@dlalejdis.pl)

Michał Niewęgłowski, „Polubić poniedziałki”, wyd. Zwierciadło, Warszawa 2021



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat