Portret wewnętrzny, portret zewnętrzny

Recenzja książki „Pamiątkowe rupiecie. Biografia Wisławy Szymborskiej”.
Wisława Szymborska nigdy nie chciała, aby ukazała się jej biografia. Nigdy nie planowała pisać autobiografii. Nigdy nie lubiła mówić o sobie.

Uważała, że wszystko, co chce o sobie przekazać, przekazuje w swoich wierszach. „Publiczne mówienie o sobie zubaża wewnętrznie”, tak poetka mówiła o upublicznianiu swojego życia prywatnego. Dlatego właśnie tak naprawdę niewiele wiemy o poetce. A więc Wisława Szymborska nie cierpiała gry w monopol, nie lubiła hałasu, chętnie odwiedzała muzea archeologiczne, nie gardziła oglądaniem filmów grozy.. Wszystko to, czego doszukamy się w jej poezji.  Anna Bikont i Joanna Szczęsna pokusiły się o napisanie biografii Szymborskiej. I oto mamy szczegółowy opis życia poetki, począwszy od przedstawienia jej korzeni, aż po wszelakie więzy, relacje i intymne zwierzenia.

Książka „Pamiątkowe rupiecie. Biografia Wisławy Szymborskiej” jest dokładnie tym, czego poetka chciała uniknąć. Książka powstała jako pierwsza pełna biografia Szymborskiej. Pierwsze wydanie pochodzi z okresu krótko po Nagrodzie Nobla-1997 roku, to-uzupełnione i rozszerzone właśnie ujrzało światło dzienne. Mimo dezaprobaty Szymborskiej do powstającej o niej książce, autorkom udało się namówić ją na rozmowę. Dzięki temu powstał cykl rozmów, podczas których Wisława Szymborska opisywała i lekko, z humorem komentowała etapy swojego życia. Zapis tych rozmów, wraz ze wspomnieniami bliskich znajdziemy wewnątrz książki. Biografia jest wyjątkowo obszerna. Zawiera mnóstwo prywatnych i oficjalnych fotografii, anegdot, opisów podróży, wierszy, cytatów, głębokich i szczegółowych opisów przyjaźni. To portret zarówno zewnętrzny, jak i wewnętrzny. Życie poetki zostało opisane chronologicznie, niczym idealny życiorys, zawierający szczegółowe daty, jakich nawet sama poetka zapewne nie pamiętała. Mówi się, że jej śmierć zamknęła pewien rozdział w literaturze. Biografia jest pewnego rodzaju hołdem złożonym  jej osobie i twórczości.

Czy ktoś, kto szczególnie strzegł swojej prywatności, chciałby z nieba oglądać na wystawie księgarni swoje życie wystawione na sprzedaż? Wisława Szymborska publiczne zwierzanie się uważała za ‘gubienie własnej duszy.’ Może szkoda, że nie udało się zachować tej duszy w wierszach, tak jak tego początkowo pragnęła.

Katarzyna Picz
(katarzyna.picz@dlalejdis.pl)

Anna Bikont, Joanna Szczęsna „Pamiątkowe rupiecie. Biografia Wisławy Szymborskiej”, Znak, Kraków 2012



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat