„Portugalka” – recenzja

Recenzja książki „Portugalka”.
Opowieść o ogromnej sile miłości rodzicielskiej i dążeniu do realizacji marzeń…

Główną bohaterką książki jest Sophie, która zjawia się u swojej babci i wuja w rodzinnym mieście Douro. Przybywa tam z Londynu, gdzie mieszka wraz z rodzicami. Obecnie jej rodzina przeżywa rozpad – rodzice rozstali się i nie mieszkają już ze sobą. Pomimo tego, iż ich relacje nie są już takie jak dawniej, nadal darzą Sophie silnym, rodzicielskim uczuciem. Dziewczyna bardzo przeżywa zaistniałą sytuację. Sama jednak zaczyna nowe życie i próbuje uciec od toksycznych relacji rodzinnych. W jej życiu pojawia się mężczyzna, który staje się dla niej na tyle bliski, że pragnie założyć z nim rodzinę. Jej marzeniem jest zakup mieszkania, które pozwoli na usamodzielnienie się. Nie ma jednak zgromadzonych wystarczających funduszy na ten cel. Postanawia więc sprzedać należący do niej kawałek ziemi. Sytuacja ta nie jest jednak taka prosta jakby się mogło wydawać i pociąga za sobą lawinę pewnych wydarzeń. Na jaw wychodzą sekrety, które przewracają jej życie do góry nogami.

"Portugalka" to książka z gatunku prozy obyczajowej, której akcja rozgrywa się w słonecznej i niezwykle klimatycznej Portugalii. Zawiera ona niesamowite opisy tamtejszych terenów oraz piękna przyrody, dzięki czemu czytając ją możemy przenieść się w zupełnie inną rzeczywistość bez wychodzenia z domu. Książka niesamowicie rozbudza wyobraźnię. Pozwala oderwać się od szarej codzienności. Lektura nieustannie trzyma w napięciu, a rodzinne tajemnice odkrywane stopniowo sprawiają, że nie można się od niej oderwać nawet na chwilę.

Powieść pokazuje jak ważna w życiu jest rodzina. Pomimo występujących czasami nieporozumień potrafi być ona ogromnym wsparciem w trudnych chwilach. To historia o rodzicielskiej miłości, która nigdy nie przemija. Pokazuje ona, że nie należy żywić urazy do bliskich i żyć z nimi w nienawiści. Wszystkie nieporozumienia należy wyjaśniać na bieżąco. W sytuacjach konfliktowych warto próbować dojść do konsensusu. Jestem pod wrażeniem lekkości z jaką pisze autorka. Pierwszy raz spotkałam się z jej twórczością, ale na pewno nie ostatni. Nie mogę się doczekać kiedy sięgnę po inne powieści z jej dorobku. Jeżeli lubicie zagadkowe historie, które nieustannie trzymają w napięciu, ta książka jest dla Was idealna.

Beata Jabłońska
(beata.jablonska@dlalejdis.pl)

Iwona Słabuszewska-Krauze, „Portugalka”, Warszawa, Prószyński i S-ka, 2017 r.



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat