Poszukiwanie tajemnic z przeszłości

Recenzja książki „Szmaragdowa tablica”.
Książce „Szmaragdowa tablica”, której wróżę komercyjny sukces za sprawą wartkiej fabuły, klimatycznej wizualności wydania, a także ciekawego połączenia wydarzeń przeszłości z teraźniejszością.

Główną bohaterką jest Ana, która pasjonuje się sztuką. Jest życiową partnerką pewnego starszego konesera sztuki, który ma powierzyć jej nieproste zadanie odnalezienia pewnego zabytkowego obrazu. Zachęcona przez ukochanego rozpoczyna swoje poszukiwania dzieła autorstwa niejakiego malarza Giorgione. Dzięki pomocy zaprzyjaźnionego profesora dziewczyna trafia na ślady, które kierują dalsze poszukiwania w okres II wojny światowej, podczas której sam Adolf Hitler także był usilnie zainteresowany niniejszym obrazem. Tytuł powieści odwołuje się bezpośrednio do starożytnego tekstu hermetycznego uważanego przez średniowiecznych alchemików i różokrzyżowców, za przekaz odnoszący się do wyjaśnienia tajemnicy kamienia filozoficznego. Mimo że sam obraz poszukiwany przez bohaterów, jest fikcyjny, to jednak autorka doskonale osadziła kwestie z nim związane w realiach historycznych, a nawet kulturowych zaznaczając, jak wielkie znaczenie dla władców od wieków miało gromadzenie przedmiotów, którym przypisywano magiczne właściwości.

„Szmaragdowa tablica” oscyluje wokół dwóch powiązanych tematycznie, lecz odległych w czasie historii, których spoiwem jest tajemniczy obraz. Oba wątki składające się na tę ambiwalentną fabułę splatają się ze sobą bardzo hermetycznie i interesująco pobudzając ciekawość czytelniczą wraz z każdą przeczytaną stroną. Na uwagę i oklaski zasługuje tu na pewno obiektywna narracja, która nie osądzając przedstawia wydarzenia w sposób bardzo naturalny i rzeczywisty. Książka jest precyzyjnie dopracowana, a każdy wątek ciekawie poprowadzony także za sprawą dopasowanej kompozycji językowej, która sprawia, że mimo, iż jest pokaźnych rozmiarów, to jednak czyta się ją szybko (może nawet zbyt szybko). Znajdziemy w niej nie tylko sensację, mroczne tajemnice przeszłości, aspekty historyczne i obyczajowe, ale także mrożący krew w żyłach romans, do którego dość zdawałoby się nie powinno.

Autorka, prowadząc nas przez kilka płaszczyzn wydarzeń, które splata tajemnica obrazu wskazuje nam imponującą galerię postaci, którzy są tak autentyczni, że można by się zastanowić czy nie są przypadkiem prawdziwi. Opowieść wciąga i intryguje od początku aż do zakończenia. A po przeczytaniu ostatniej strony można doświadczyć swoistego żalu, że nasza przygoda z lekturą dobiegła już końca. Polecam więc wszystkim tym, którzy lubią delektować się lekturami, które wciągają bez reszty w świat przedstawiony, a dzięki swojej kompozycji nie pozwalają się tak łatwo zaszufladkować. Oczywiście, nie przyznam, że jest to powieść pionierska, wyszukana, czy dla bardziej wytrawnych czytelników, ale na pewno jest to pozycja, która pozwoli się zrelaksować i odetchnąć od spraw ważnych i biegu codzienności.

Agnieszka Ziętek
(agnieszka.zietek@dlalejdis.pl)

Carla Montero, „Szmaragdowa tablica”, Rebis 2013



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat