„Potępiony umysł” - recenzja

Recenzja książki „Potępiony umysł”.
Seryjny zabójca może być blisko.

Pojawiające się cyklicznie zwłoki dziewcząt, są wystarczającym dowodem na istnienie seryjnego zabójcy. W Zakopanem nastaje panika, a młode kobiety boją się wyjść z domu. Przełomem w śledztwie stają się koszmarne sny Moniki.

W Zakopanem pojawiają się zwłoki młodych dziewcząt. W każdym przypadku sposób zabójstwa jest podobny, bowiem ciała ofiar zawierają symetryczne, cięte rany. Zabójca dba o szczegóły, gdyż jego „znakiem rozpoznawczym” jest odzianie zwłok dziewcząt w koronkowe sukienki oraz zostawianie karteczek z wiadomościami o przeróżnych treściach. Mieszkańcy Zakopanego są przekonani o działaniu nieuchwytnego, seryjnego zabójcy.

Przełomowym momentem w śledztwie dotyczącym zabójstw młodych kobiet jest pojawienie się Moniki. Dziewczyna ta straciła bliskich, a sama była kaleką po ciężkim wypadku drogowym. Bolesne przeżycia i złe sny, które – jak mogłoby się wydawać – były skutkiem bolesnych przeżyć Moniki, zmieniły jej życie w jeszcze gorsze piekło. Koszmarny bohaterki miały bowiem odzwierciedlenie w realnym życiu. Monika wiedziała, że w swojej nieszczęśliwej egzystencji, ma do spełnienia misję. Miała przekonanie, że te ofiary brutalnych gwałtów i tortur kontaktują się z nią właśnie przez sny. Tylko dlaczego wybrały właśnie ją?

Monika zdecydowała się wyjechać spod rodzinnego Torunia do miejsca z jej snów – Zakopanego. Mimo przekonań rodziny i przyjaciółki o pozostaniu w swoim domu, mając poczucie ryzykowania swojego życia, zakwaterowała się w hotelu w Zakopanem i rozpoczęła śledztwo na własną rękę. Z czasem nawiązała nieoficjalną współpracę z policją. Objęte tajemnicą postępy śledztwa funkcjonariuszy były tajne, lecz Monika „wiedziała” co policjanci zastaną na miejscach zbrodni. Nadzwyczajne umiejętności dziewczyny, jej inteligencja i cierpliwość sprawiły, że komisarz zajmujący się morderstwami Michaliny, Agnieszki oraz tajemniczym zaginięciem Justyny, rozpoczął współpracę z Moniką.

Protagonistom bliskim złapaniu seryjnego mordercy, towarzyszą obawy że są obserwowani. Monika i komisarz Tomasz Borowiec ograniczają zaufanie tylko do siebie nawzajem. W ich śledztwie poszukiwania sprawcy ograniczają się do coraz węższego grona podejrzanych.

„Potępiony umysł” to udany debiut Sandry Fesser. Znakomita kreacja bohaterów – a przede wszystkim seryjnego mordercy, realistyczne opisy przygód bohaterów, wciągająca fabuła. Intrygująca sprawa kryminalna inteligentnego zabójcy sprawia, że czytelnik chce być bardziej bystry od niego. Wskazanie sprawcy po przeczytaniu 60% książki staje się dość intuicyjne, choć dowiadywanie się istotnych faktów o zabójcy jest sprytnie rozplanowane w poszczególnych rozdziałach tej lektury. Jako miłośniczka kryminałów bardzo ucieszyłam się na myśl, że dane mi będzie recenzować „Potępiony umysł”. Po przeczytaniu czuję „czytelniczy głód” i mam nadzieję, że Fesser nie poprzestanie na jednej książce. Polecam.

Ewelina Grzesiuk
(ewelina.grzesiuk@dlalejdis.pl)

Sandra Fesser, „Potępiony umysł”, Novae Res, Gdynia 2016



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat