„Powrót na Ziemię” – recenzja

Recenzja książki „Powrót na Ziemię”.
Kiedy setka zesłańców przybyła na Ziemię, okazało się, że da się na niej przeżyć. Teraz inni Koloniści idą w ich ślady, ponieważ tylko Ziemia może im teraz zagwarantować przeżycie.

Jednak czy życie na Ziemi okaże się łatwiejsze od pełnego zasad życia w kosmosie?

Skazańcy zaczęli nareszcie wprowadzać ład do swojego życia na Ziemi. Wolność, którą ta planeta im dała jest dla nich najcenniejszym darem. Jednak dobre czasy się kończą. Na Ziemię przybywają inni mieszkańcy Kolonii – nieliczni, którym udało się uciec z umierającego domu. I chociaż ich przybycie daje młodym zesłańcom nadzieję na odnalezienie bliskich to jednak, mogą stracić to co najbardziej na Ziemi pokochali – nieograniczoną wolność.

Clarke świetnie odnajduje się w roli lekarki, chociaż jej myśli zaprząta Bellemy. Wicekanclerz nie chce darować mu dawnych zbrodni i skazuje na śmierć. Jednak przyjaciele zrobią wszystko, by do tego nie doszło.

Także Wells nie znajduje się w komfortowej sytuacji. Jego ukochana jest rodowitą ziemianką, a to może zostać źle przyjęte przez nowoprzybyłych. Powoli zaczyna też tracić władzę i zaufanie swoich ludzi. Aby ocalić swoją pozycję i ochronić najbliższych musi przeciwstawić się wicekanclerzowi i przejąć władzę. Jednak czy da radę?

„Powrót na Ziemię” okazał się bardzo ciekawą lekturą. Jestem wielką fanką serialu ,,The 100”, a właśnie seria ,,Misja 100” zainspirowała scenarzystów. Czytałam więc z ciekawością i wielką ulgą, że książka i serial stanowią jednak dwie różne historie. Dzięki temu zarówno fani książki, jak i serialu, nie zawiodą się sięgając po drugą wersję.

Książkę czyta się przyjemnie, ale nie szybko. Czasami potrzebowałam chwili przerwy od fabuły, aby pomyśleć, jak ja postąpiłabym na miejscu bohaterów.

Clarke jest dla mnie rewelacyjną postacią. Młoda, piękna, inteligentna, gotowa zrobić wszystko, by ocalić swoich bliskich, ale nie tylko ich. Wątek miłości do Bellemy’ego okazał się strzałem w dziesiątkę!

Każdą stronę przepełniają myśli i uczucie młodych zesłańców. Ich życie przed przybyciem kolonistów było zdecydowanie łatwiejsze mimo wojny z Ziemianami. Dorośli starają się wprowadzać kolejne ograniczenia, które mają utrudnić im życie na Ziemi. A przecież wszyscy mieli nadzieję na nowy start i nowe, szczęśliwe życie.

W książce dość mocno zarysowany jest wątek Glass, która uciekła z transportu skazańców na Ziemię. Razem ze swoim ukochanym przybywa na ziemię z uciekającymi kolonistami. Dostała szansę na jaką inni nie mogli liczyć. Jednak ma dość naiwne podejście do życia, co czasami przyprawiało mnie o niesmak. Jednak dziewczyna po takich przejściach powinna być trochę silniejsza, zwłaszcza psychicznie.

Mimo kilku drobnych wad książka jest bardzo interesująca, zwłaszcza, że odbiega ona od historii przedstawionej w serialu. Teraz pozostaje mi jedynie się zastanowić, których bohaterów bardziej lubię, tych książkowych czy serialowych. 

Ilona Cygan
(ilona.cygan@dlalejdis.pl)

Kass Morgan, Powrót na Ziemię, Wrocław, wyd. Bukowy Las, 2016



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat