„Praca. Historia tego, jak spędzamy swój czas” – recenzja

Recenzja książki „Praca. Historia tego, jak spędzamy swój czas”.
Co dało nam przekształcenie się w społeczeństwo rolnicze i czy rozwój handlu był nieunikniony? Na te i inne pytania stara się odpowiedzieć James Suzman, amerykański antropolog.

Czytam fragmenty o gorylicy Koko, która posługiwała się językiem migowym, pawiach oraz o ich rozłożystych ogonach, badaniach Darwina na temat doboru płciowego, o wikłaczach maskowych rozmontowujących swoje gniazda. Jest całkiem przyjemnie, tyle ciekawostek, a dopiero 60 stron książki za mną. Coś mi się jednak nie zgadza. Zamykam książkę, by przyjrzeć się okładce. Na niej grupa ludzi, prawdopodobnie w jakiejś w fabryce, i pokaźnych rozmiarów tytuł: „Praca. Historia tego, jak spędzamy swój czas” – no tak, to publikacja o pracy. Zdążyłam zapomnieć.

Czytając książkę Suzmana, odczuwałam dysonans. Z czego wynikał? Długo się nad tym zastanawiałam, w końcu doszłam do wniosku, że zawiodły mnie wyobrażenia. Liczyłam na to, że autor przybliży wykonywane w różnych epokach zawody, oceni je np. pod względem ówczesnej popularności, opisze, jak wyglądał typowy dzień pracy, a także czas wolny pracowników. Nasunęło mi się sporo przypuszczeń na temat tego, o czym będzie książka – z większością jednak nie trafiłam. Suzman zaproponował m.in. ciągnące się rozdziały na temat zwierząt, narzędzi prehistorycznych, rewolucji energetycznej oraz podziału na społeczeństwa rolnicze i zbieracko-łowieckie. Zapewne to kwestia gustu, ale dla mnie połowa książki poświęcona tym zagadnieniom, to o wiele za dużo. Ponadto pewne wątki zostały tak luźno powiązane z całością, że nie rozumiem, dlaczego znalazły się w tekście.

Od prehistorii i starożytności następuje przeskok do XIX wieku. Tutaj zaczyna robić się ciekawiej – przynajmniej dla mnie. Suzman nawiązuje do rewolucji przemysłowej, niszczycieli maszyn, kształtującego się dopiero prawa pracy i początków zarządzania zasobami ludzkimi. Czytamy także o innowatorach, którzy wdrażali do swoich fabryk śmiałe rozwiązania, oraz dowiadujemy się, że dziś moglibyśmy pracować o wiele krócej, gdyby nie nadgorliwi pracownicy pewnego przedsiębiorcy. Autor zwraca uwagę na współczesne problemy, takie jak chociażby pracoholizm i postępująca automatyzacja, która w przyszłości może pozbawić wiele osób pracy.

O ile do czytania pierwszej połowy książki musiałam się zmuszać, o tyle drugą pochłonęłam z przyjemnością. Pierwsza była dla mnie zbyt rozwlekła, luźno powiązana z tematem, rozczarowująca, natomiast druga – zaskakująca, interesująca oraz po prostu bliższa temu, czego oczekiwałam od lektury, zanim zaczęłam ją czytać. Nacisk kładziony na omówienie pewnych kwestii jest dla mnie niezrozumiały, o czym wspomniałam już na początku tego tekstu. W każdym razie doceniam ogrom pracy, jaki Suzman włożył w przygotowanie materiałów i napisanie książki.

Paulina Kryca
(paulina.kryca@dlalejdis.pl)

James Suzman, „Praca. Historia tego, jak spędzamy swój czas”, Zysk i S-ka Wydawnictwo, Poznań 2021.



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat