„Mgnienie ekranu” powstało dzięki agentowi pisarza, Colinowi Smythe’owi, który zebrał w jedną całość krótkie utwory Pratchetta, drukowane w rozmaitych czasopismach na przestrzeni czterech dekad – bo pierwszy tekst opublikowano w 1963 roku, a autor miał wówczas 13 lat. Wynikiem żmudnych poszukiwań jest bardzo ciekawy zbiór, ilustrujący literacką drogę jednego z bardziej kreatywnych twórców współczesnej fantastyki. W książce znajdziemy kilkadziesiąt krótszych lub nieco dłuższych tekstów, ułożonych w kolejności chronologicznej – od pierwszego, „Piekielny interes”, powstałego w 1963 roku, do tych sprzed dwóch czy trzech lat. Dodatkowo, zawartość zbioru podzielona jest na dwie części: Opowiadania spoza Świata Dysku oraz Opowiadania ze Świata Dysku. Przy czym, część pierwsza jest obszerniejsza i bardziej zróżnicowana tematycznie – i ciekawsza z perspektywy czytelników dopiero zaczynających przygodę z Pratchettem.
Diabeł zwracający się do marketingowca z prośbą o stworzenie reklamy Piekła, bohater książki stający u progu drzwi autora, komputer marzący o bożonarodzeniowym prezencie i spotkaniu ze Świętym Mikołajem, kobieta wyciągająca Excalibura ze skały oraz wiele innych, równie oryginalnych konceptów znajdziemy w „Mgnieniu ekranu”. Wszystkie opatrzone są komentarzem autora, który wyjaśnia okoliczności ich powstania.
Próbki literackie, pomysły, które później stały się kanwą powieści, opowiadania pisane na zlecenie, formy wierszowane, teksty stylizowane na przemówienia – w książce znajdziemy praktycznie wszystko. Oczywiście, są teksty potwierdzające niespotykany talent Pratchetta, ujawniający się już w wieku kilkunastu lat, są też i słabsze – co paradoksalnie przemawia na korzyść autora, świadcząc o tym, że „gorsze” etapy twórczości są mu nieobce.
„Mgnienie ekranu” to pełen humoru zbiór tekstów powstałych z różnych przyczyn, w różnych okolicznościach. Wielbiciele Świata Dysku znajdą w nim opowiadania nawiązujące do znanych już postaci i miejsc, natomiast osoby, które dotąd nie spotkały się z twórczością Terry’ego Pratchetta, będą miały okazję do niezobowiązującej lektury – o wiele łatwiej przeczytać zbiór opowiadań niż książkę wchodzącą w skład większej całości. „Mgnienie ekranu” polecam zarówno miłośnikom Pratchetta, jak i osobom spoza kręgu zainteresowania. Może okazać się bowiem, że spotkanie z krótszymi tekstami autora rozbudzi w czytelniku apetyt na więcej.
Agnieszka Piktel
(agnieszka.piktel@dlalejdis.pl)
Terry Pratchett, „Mgnienie ekranu. Zbiór opowiadań”, Prószyński i S-ka, Warszawa 2013
Komentarze