„Prawda i Iluzja” - recenzja

Recenzja książki „Prawda i Iluzja”.
Kiedy człowiek jest mały, pójście do cyrku wydaje się magiczną przygodą, pełną sztuczek, magii i niezapomnianych wrażeń. Jednak im człowiek jest starszy, tym bardziej odkrywa prawdę. Mrok nadciąga.

Główną bohaterką powieści jest Genevieve Flannery, która przez całe życie pracuje z matką Delią w cyrku. Pewnego dnia traci ją w niewyjaśnionych okolicznościach. Jak to się mogło stać? Przecież wykonywała ten numer setki razy. Dziewczyna postanawia odkryć prawdę. Dowiaduje się, że matka była wyjątkowa. Miała zadziwiające umiejętności ratowania roślin oraz widziała duchy. Jedne były przyjazne, a inne już nie tak bardzo. Genevieve obawia się o swój dalszy los, ponieważ potrafi leczyć ludzi. Czy widzenie zjaw będzie następnym krokiem? Geni będzie musiała zająć się tajemną księgą, którą chcą zdobyć starożytne rody. Ma wielką moc i nie powinna zostać wykorzystana w złych celach. Jej matka poświęciła życie, aby sekret nie wyszedł na jaw. Czego wyrzeknie się bohaterka żeby śmierć oraz spuścizna jej matki nie poszły na marne?

Kiedy byłam małą dziewczynką, rodzice zabierali mnie do cyrku. Światła, zwierzęta, magiczne sztuczki - to było coś wspaniałego. Najlepsza okazała się atmosfera, która wkradała się do serca każdego widza. Teraz wiem, że cyrki to nie tylko zabawa, ale również cierpienie. Jednak nie jest tak w powieści Jennifer Sommersby. Autorka stworzyła trupę, która jest jedną, wielką rodziną. Na każdym kroku sobie pomaga, zwierzęta nie są maltretowane, a każdy występ jest wyjątkowy. Dopiero podczas czytania książki, okazuje się, że dzieje się tam o wiele więcej.

Autorka wykreowała nastoletnią bohaterkę, która ma wiele pozytywnych cech. Jest nad wyraz dojrzała jak na swój wiek. Ma głęboko wpojone poczucie obowiązku, wspólnoty, wsparcia. Nie buntuje się, a pomaga. Opiekuje się całą cyrkową rodziną. Matka wiele dla niej znaczy. Geni to mądra dziewczyna, która na pewno skradnie serce czytelnikowi. Pokazuje cyrk takim, jakiego zawsze chcieliśmy widzieć. Bez cierpienia i bólu, a pełnego pasji, magii, iluzji i radości.

Powieść jest napisana nieskomplikowanym językiem. Wiem, że przeznaczona jest dla młodzieży, ale nie ma w niej infantylnych odniesień czy scen, wywołujących grymas u starszych czytelników. To naprawdę ciekawa lektura, z którą można spędzić upojny wieczór. Fabuła rozwija się powoli, ale w dobrym tempie.

Tylko co jest w niej takiego wyjątkowego? Na pewno idealne połączenie magii, iluzji, cyrku, zagadek, starożytnych paktów, więzi rodzinnych i odpowiednio stopniowanej akcji, która sprawia, że od książki nie da się oderwać. Podczas czytania kibicuje się Geni. Los jej nie rozpieszczał. Straciła bliską osobę, a teraz musi walczyć z nieznanym. Zupełnie się tego nie spodziewała, jednak nie poddaje się. Bierze na siebie brzemię i postanawia zawalczyć z demonami, które coraz silniej ją otaczają. Powinna być wzorem dla wielu osób.

Książka obfituje w wiele różnych, ciekawych wątków. Świat wykreowany przez Jennifer Sommersby jest połączeniem barwnego ptaka z mrokiem. Nigdy nie wiadomo, co stanie się za chwilę. Uważam, że to bardzo dobry początek nowej serii, która powinna być pozycja obowiązkową dla osób, które nadal wierzą w magię. Autorka pokazała, że można stworzyć coś ciekawego, nowego, świeżego. Ok, stosuje wiele, wcześniej wykorzystanych motywów, ale robi to w sposób niezwykły. Nie pożałujecie, jeśli sięgniecie po „Prawdę i Iluzję”.

Katarzyna Gnacikowska
(katarzyna.gnacikowska@dlalejdis.pl)

Jennifer Sommersby, Prawda i Iluzja, Warszawa, Prószyński i S-ka, 2018



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat