„Prawda ostateczna. Jak odkryliśmy narodziny Wszechświata” – recenzja

Recenzja książki „Prawda ostateczna. Jak odkryliśmy narodziny Wszechświata”.
Ilu z nas na co dzień zastanawia się jak stary może być Wszechświat? Pytanie błahe w stosunku do codziennych problemów. Dla wielu naukowców było i jest nadal bardzo ważnym przedmiotem rozważań.

John Gribbin, angielski astronom i astrofizyk oraz niestrudzony popularyzator wiedzy napisał nową książkę. Tym razem o wszechświecie. Wyjaśnia to zresztą cały tytuł „Prawda ostateczna. Jak odkryliśmy narodziny Wszechświata”. Porównuje w niej teorie dotyczące powstania Wszechświata, oczywiście na czele z teorią Wielkiego Wybuchu. Podaje przykłady rozważań jakie mogą być typy wszechświatów, jaki mogą mieć kształt i ile miliardów lat trwać. Opowiada także o gwiazdach, ich budowie oraz o reakcjach chemicznych i fizycznych, które w nich zachodzą. Słońce, Droga Mleczna, asteroidy, pył gwiezdny. To wszystko to ledwie szczątkowe przykłady tego o czym możemy przeczytać w książce. W pewnym sensie Gribbin przedstawia w niej historię bardziej współczesnej astrofizyki oraz nauk, które tworzyły jej podwaliny. Ruch planet oraz rozważania na temat np. ciężkości Ziemi fascynowały myślicieli od dawna. Gribbin pisze o badaniach przeprowadzanych przeważnie w ciągu ostatnich dwóch wieków, ale czasem sięga dalej w przeszłość. „Prawda ostateczna” to bardzo precyzyjne zestawienie historii dokonanych doświadczeń naukowych oraz powstałych teorii czy hipotez, czasem z różnych dziedzin, które właśnie doprowadziły do tego co interesowało już niektórych kilkaset lat temu: określenia wieku Wszechświata. Czytelnik ma możliwość nie tylko zapoznania się z suchymi teoriami. Każda kolejna hipoteza lub kolejny skok myślowy danego badacza jest zaprezentowana także od strony tzw. zwykłego życia. Zdarzało się bowiem (i zdarza nadal), że niektóre odkrycia pomijano lub odrzucano jako nie pasujące do panujących w danym czasie poglądów. Nieraz odkrycia dokonywała kobieta lub ktoś o niższych kwalifikacjach i musiało upłynąć sporo czasu, by także i te wnioski uznano za słuszne. W książce pojawia się wiele ciekawych teorii na temat Wszechświata i kosmosu, których ilość (w tym poszczególnych odkryć, które wpłynęły na ostateczny efekt) nie pozwala na skrótowe cytowanie. Dlatego też odsyłam tylko wszystkich zainteresowanych do lektury.

„Prawda ostateczna” Johna Gribbina będzie z całą pewnością przyjemną książką dla osób interesujących się astrofizyką lub naukami ścisłymi. Warto jednak sięgnąć po nią również jeśli chcemy dowiedzieć się czegoś więcej o otaczającej nas materii i Wszechświecie. Laikom, takim jak ja, polecam nie zniechęcać się po pierwszych stronach. Początkowo nadmiar danych może wydawać się przytłaczający, ale zapewniam, że każdy kolejny rozdział to naprawdę ciekawa i wartko płynąca akcja ciągu naukowych odkryć.

Agnieszka Pater
(agnieszka.pater@dlalejdis.pl)

John Gribbin „Prawda ostateczna. Jak odkryliśmy narodziny Wszechświata” wyd. Prószyński i S-ka 2016



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat