Zarówno w pracy, jak i w sytuacjach prywatnych, niejednokrotnie byłam w towarzystwie osób, których dobrze nie znałam. Ciężar utrzymania niezobowiązującej konwersacji, zainteresowania rozmówców, bywa trudny do udźwignięcia. Dopóki więc nie znajdzie się wspólnych pasji, obszarów zainteresowań, warto jest mieć w zanadrzu tematy, które będą intrygowały i staną się zaproszeniem do rozmowy.
Długo szukałam książki takiej jak ta. Takiej, która jest wypełniona po brzegi przeróżnymi informacjami, zaskakującymi, a jednocześnie łatwymi do zapamiętania.
Jonn Elledge wykonał kawał naprawdę dobrej roboty przygotowując tę książkę. Podzielona ona została na dziewięć zupełnie niebanalnych rozdziałów, które grupują ciekawostki z przeróżnych dziedzin życia. Na przykład w rozdziale dotyczącym historii i polityki możemy poczytać o wojnach (tych, które wybuchły z bardzo głupich powodów, jak i takich, które może i były zasadne, ale nadano im nieadekwatnie głupie nazwy), kolonizacji czy epidemiach. W rozdziale dotyczącym komunikacji będziemy mieć okazję znaleźć odpowiedzi na pytania o najpopularniejszy język, czy to, czym są egzonimy i endonimy.
„(Prawie) wszystko dla zabieganych” napisana jest bardzo przystępnym językiem. To sprawia, że czytając poszczególne zagadnienia, ma się wrażenie, jakby to nam opowiadano, podczas lekkiej konwersacji, różne anegdoty i ciekawostki. I choć oczywiście, można byłoby sobie tę lekturę dawkować, codziennie czytając np. jedną ciekawostkę, to jednak ten sposób prowadzenia narracji zdecydowanie utrudnia oderwanie się od tej książki.
Dzięki swojej konstrukcji do „(Prawie) wszystkiego dla zabieganych” można sięgać w dowolnym momencie i zupełnie przypadkowej kolejności. Otwierając książkę na jakiejkolwiek stronie można natknąć się na interesujące fakty, wzbogacając swoją wiedzę.
Jonn Elledge potrafi dotrzeć do czytelnika i zaintrygować opowiadaną historią. Robi to w sposób niewymuszony, niemal z przymrużeniem oka. To i przeprowadzony przez autora research, dobór faktów, przyczyniają się do wysokiej oceny książki.
„(Prawie) wszystko dla zabieganych” to pozycja z gatunku popularnonaukowej, która jest użyteczna i do której z pewnością nie raz będzie się powracało. Ja na pewno będę.
AP
(biuro@dlalejdis.pl)
Jonn Elledge " (Prawie) wszystko dla zabieganych " Wydawnictwo Insignis, Kraków 2022
Komentarze