Zanik człowieczeństwa w obliczu zagłady ziemi. Nieustanny strach i bezwzględna walka o przetrwanie. Bohaterów obowiązuje tylko jedno prawo – prawo do życia.
W wyniku wybuchu bomb atomowych, a w konsekwencji nadmiernego promieniowania, zanika życie w Rosji. Wyjście na powierzchnię ziemi jest niebezpieczne i tylko nieliczni - zwani stalkerami - decydują się na tak odważne działanie. Śmiałkom towarzyszy nieustanny strach przed śmiercią, bowiem prócz szkodliwego promieniowania, dzieją się dziwne rzeczy z przestrzenią, a po ziemi chodzą gigantyczne mutanty. Pokonanie wyrodków jest bardzo niebezpieczne, gdyż szybkość ich reakcji niekiedy bywa szybsza od wystrzału z broni.
W obliczu promieniotwórczego koszmaru zanikają ideały i wszelkie przejawy cywilizacji. Ten, który chce żyć musi zabijać, aby to on nie został zabity – jedynym obowiązującym prawem, jest prawo do życia, wiążące się z bezwzględnym zabijaniem. Stalkerzy wychodzący na powierzchnię muszą być odważni, silni, szybcy oraz posiadać wiedzę – jak zabijać? Dezercja z pola bitwy wiąże się z karą śmierci, a szkolenia wojskowe dotyczą już 17 letnich chłopców.
Głównemu bohaterowi, dobremu stalkerowi Danile, który poszukuje bezpiecznego miejsca na ziemi, towarzyszą refleksje dotyczące ideałów w drastycznych dla cywilizowanego człowieka warunkach. Daniła próbuje pojąć, dlaczego pozostawia się słabszych na pastwę losu? Choć z drugiej strony wie, że pomoc słabszemu może wiązać się z uratą własnego życia. Poszukiwanie złotego środka w obliczu zagrożenia jest bardzo trudne, a bohaterowie, prócz wyjścia na powierzchnię towarzyszą inne rozterki życiowe.
Najnowszą publikację Szabałowa oceniłabym jako dobrą, lecz nie bardzo dobrą, bowiem czegoś mi w niej brakuje. Na duży plus z pewnością zasługują: kreacja Daniły, opisy mutantów i walk stalkerów. Survivalowo-wojenny klimat książki sprawił, że niemalże czułam się świadkiem literackich wydarzeń. Wplecione ciekawe historie ludzi oraz ich opowieści niekiedy nadawały obyczajowości, przyznam, że połączenie ich z fantastyką wychodzi korzystnie. Minus jedynie taki, że przez część książki – jakby ją streścić – stalkerzy idą, idą i idą.
„Prawo do życia” Denisa Szabałowa jest kontynuacją jego książki „Prawo do użycia siły”. Obie publikacje autora zaliczają się do „Uniwersum Metro 2033”, projektu Dymitra Glukhovskiego. W „Prawie do życia”, Szabałow nie szczędzi czytelnikom pojęć militarnych oraz wojennego klimatu powieści. Książka przypadnie do gustu miłośnikom literatury postapokaliptycznej, militariów, survivalu oraz być może tym, którzy cenią publikacje z głębszym przesłaniem.
Ewelina Grzesiuk
(ewelina.grzesiuk@dlalejdis.pl)
Denis Szabałow, Projekt: Uniwersum Metro 2033: „Prawo do życia”, wyd. Insignis, Kraków 2016
Komentarze