„Prawo i pięść” - recenzja

Recenzja książki „Prawo i pięść”.
Organy ścigania, sądy, prokuratura powinny być dla nas gwarancją sprawiedliwości. Niestety, w Polsce zdecydowanie w zbyt wielu przypadkach zasługują one na miano „wymiaru niesprawiedliwości”.

Ileż to razy oglądając wiadomości w telewizji, słuchając radia czy czytając gazety otwieraliśmy szeroko oczy ze zdumienia, dowiadując się, w jak fatalnym stanie jest nasz polski wymiar sprawiedliwości. Liczne głośne sprawy, nierzadko wywołujące przerażenie i łzy w oczach osób w ogóle z nimi niezwiązanych, odbijały się szerokim echem, pozostawiając niesmak i pogłębiając brak wiary w sprawiedliwe działanie policji, sądów czy innych organów, których działanie z definicji powinno być klarowne i przejrzyste. Niestety, takie sytuacje wydają się być coraz częstsze, obnażając jednocześnie rażące błędy i niedoskonałości polskiego wymiaru sprawiedliwości.

Książka Macieja Lisowskiego pod tytułem „Prawo i pięść” to zapis rozmowy, będącej bolesnym świadectwem niesprawiedliwości. Opowiada ona o trudnej walce Polaków z polskimi sądami i organami ścigania. W publikacji znajdujemy 26 historii zwykłych ludzi, którzy pragnąc sprawiedliwości, zderzali się z murem bezduszności i niekompetencji tych, których zadaniem jest obrona niewinnych i karanie winnych. Budzące skrajne emocje opisy i relacje wydają się pozbawiać czytelników resztki złudzeń co do prawidłowego funkcjonowania wymiaru sprawiedliwości.

Książka „Prawo i pięść” stała się dla mnie niejako dopełnieniem całego obrazu policji i sądów, jaki w ostatnich latach ukształtował się w mojej świadomości. Sieć kłamstw, absurdów i braku kompetencji nie tylko przeraża, ale skutecznie podkopuje zaufanie do polskiego wymiaru sprawiedliwości. I o ile publikacja z pewnością zajmuje ważne miejsce w literaturze, poruszając bardzo istotny i mam wrażenie często spychany na margines temat, o tyle już sama jej forma nie do końca przypadła mi do gustu. Książkę czyta się dość ciężko – w oczy rzucają się niestety liczne powtórzenia, niedopowiedzenia, które skutecznie zniechęcają do kontynuowania lektury. Niemniej jednak uważam, że osoby zainteresowane problemem niesprawiedliwości w polskich sądach i organach ścigania powinny zapoznać się z jej treścią, ponieważ lektura mimo wspomnianych przeze mnie swego rodzaju niedociągnięć zawiera też istotne informacje, pozwalające z nowej perspektywy spojrzeć na nasz wymiar sprawiedliwości.

Katarzyna Kubiak
(katarzyna.kubiak@dlalejdis.pl)

Maciej Lisowski, Mirela Krzyżak, „Prawo i Pięść”, Wydawnictwo Zysk i S-ka, 2018 r.



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat