„PRL. Żony i kochanki władzy” - recenzja

Recenzja książki „PRL. Żony i kochanki władzy”.
Co wiemy o partnerkach Cyrankiewicza, Gierka i Gomułki? Czy miały wpływ na losy historii?

Jeden z najpopularniejszych pisarzy historycznych bierze pod lupę sylwetki kobiet w PRL-u. Czy były tylko marionetkami w rękach ówczesnej władzy? A może miały wpływ na życie w ówczesnej Polsce?

To ciekawa pozycja popularyzująca historię PRL-u. To opowieść o kobietach, kochankach ale też przyjaciółkach władzy. Każdy rozdział opisuje historie wiernych towarzyszek, które odnalazły się w nowej rzeczywistości. Ale to nie tylko wspomnienie kochanek władzy, ale także pisarek i artystek. Sławomir Koper nie boi się poruszać trudnych tematów, obecności Żydów w strukturach UB, czy bogatego życia erotycznego naszych bohaterek.

I tak możemy przeczytać prawdy i legendy o Wandzie Wasilewskiej, ulubienicy Stalina. W rozdziale o „Nałce” dowiadujemy się jak Zofia Nałkowska pogodziła się z nowym ustrojem. Na uwagę zasługuje również rozdział o Krwawej Lunie, czyli Julii Brystygier, znanej i przerażającej funkcjonariuszce UB. Poznajemy również szczegóły życia Niny Andrycz, żony Józefa Cyrankiewicza. Te oraz wiele innych portretów i anegdotek odnajdziemy w łatwo dostępnej pigułce PRL-u.

Dobór bohaterek jest raczej przypadkowy, trudno uznać pisarki za postacie, które miały wpływ na mężczyzn znajdujących się u władzy w komunistycznej Polsce. Niewiele ich łączy, wspólnym mianownikiem może być romans z jedyną słuszną władzą. „PRL. Żony i kochanki władzy” to lekko napisana historia zawierająca spłycone biogramy kobiet. Barwny styl autora i gawędziarska opowieść sprawia, że książkę czyta się bardzo szybko.

Wiele z tych anegdot można odnaleźć w innych książkach Sławomira Kopra. Przy takiej ilości publikacji trudno oprzeć się wrażeniu spłycenia tematu. Można wiele pisać również o korekcie tekstu, która nie została do końca dopracowana. Postacie kobiet są punktem wyjścia do prawdziwej opowieści o ustroju czy innych postaciach ówczesnej władzy. Dużym plusem jest również obiektywizm autora, najłatwiej jest ocenić bohaterki przez pryzmat ich wyborów. Ciekawym połączeniem jest również zestawienie dokumentów epoki z doniesieniami prasowymi i nie do końca sprawdzonymi publikacjami. Warto przeczytać jako dokument epoki z przymrużeniem oka.

Sylwia Wasin
(sylwia.wasin@dlalejdis.pl)

Sławomir Koper, „PRL. Żony i kochanki władzy”, Harde, Warszawa 2022.



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat