Profesor Romuald Dębski to wybitna postać polskiej ginekologii. Zajmował się przypadkami najtrudniejszymi, a nawet określanymi przez innych lekarzy jako beznadziejne. On nigdy nie odbierał nadziei i zawsze walczył o swoje pacjentki oraz ich nienarodzone dzieci do końca. Wraz z żoną prowadził klinikę Dębski Clinic. Był również kierownikiem Kliniki Położnictwa i Ginekologii w warszawskim Szpitalu Bielańskim. Zmarł w grudniu 2018 roku, ale tak naprawdę wiele osób nadal nie może uwierzyć, że ukochanego profesora już nie ma wśród nas…
Edyta Brzozowska – autorka książki pt. „Profesor Dębski lekarz od cudu życia” – zebrała w swojej publikacji wspomnienia pacjentek, ale także żony czy współpracowników Romualda Dębskiego. Ta wyjątkowa książka ukazuje profesora nie tylko od strony zawodowej, ale również od tej drugiej, poza lekarskiej. Profesor określany był mianem ostatniej deski ratunku. To do niego inni lekarze odsyłali pacjentki, „bo jak Dębski nie pomoże, to już nikt nie pomoże”. Kobiety, które przez lata bez powodzenia starały się zajść w ciążę, leczyły się właśnie u niego. I szczęśliwie doczekiwały narodzin sowich dzieci. Mimo swoich chorób: endometriozy, nowotworów, bezowulacyjnych cyklów, chorób tarczycy, wad serca czy niepełnosprawności. To właśnie dla nich warszawski lekarz był cudotwórcą, bo dla niego nie było rzeczy niemożliwych.
Publikacja ukazuje profesora, jako wspaniałego, ciepłego człowieka. Wiele pacjentek wspomina, że lekarz traktował je jak córki. Brał pod swoje skrzydła, a one czuły, że są w najlepszych rękach. To dzięki niemu na świecie pojawiło się wiele dzieci, które według innych lekarzy, nie miały szans na pojawienie się na tym świecie. Uratował wiele żyć, a pacjentki są mu za to bardzo wdzięczne. W swoich wspomnieniach nie potrafią ukryć żalu, że od grudnia nie mają już swojego ukochanego lekarza, do którego pójdą by zajść w kolejną ciążę, albo który poprowadzi ich obecną do końca. Śmierć profesora dla wielu z nich oznacza odejście ostatniej deski ratunku.
Dla Romualda Dębskiego ważna była każda pacjentka. Nieważne było, czy miała pieniądze na zapłacenie za prywatną wizytę, czy nie. Przyjmował wszystkie, a nieustanne kolejki w poczekalniach pod jego gabinetem mówiły same za siebie. Profesor był bardzo oddanym lekarzem, nikogo nie pozostawiał bez pomocy. Potrafił rzucić wszystko i pobiec do szpitala, gdy coś złego działo się z jego pacjentką. Taki pozostanie w pamięci nie tylko swoich pacjentek, ale również żony i znajomych. Ze swoją ukochaną tworzyli duet niemal idealny. Mało kto potrafi żyć i pracować z jedną osobą, oni w takim związku odnajdowali się.
Warto sięgnąć po tę książkę, by zobaczyć ,co oznacza bycie prawdziwym, oddanym lekarzem. Publikacja jest niezwykle emocjonalna i poruszająca. Pacjentki opowiadają o najtrudniejszych momentach w swoim życiu, które trudno byłoby przetrwać, gdyby nie doktor Romuald Dębski. Publikacja ta zapewnia wiele wzruszeń, ale i refleksji…. Polecam z całego serca.
Joanna Ulanowicz
(joanna.ulanowicz@dlalejdis.pl)
Edyta Brzozowska, „Profesor Dębski lekarz od cudu życia”, Wydawnictwo Pascal, Bielsko – Biała, 2019 r.
Komentarze