"Projekt Kraken" - recenzja

Recenzja książki "Projekt Kraken".
Atak zamiast wiernego wykonywania poleceń. W ciągu krótszym niż sekunda, klęska w miejsce oczekiwanego zwycięstwa. Dlaczego? Odpowiedź warta jest miliardy ...

Czy można wyobrazić sobie jeszcze codzienność bez setek programów komputerowych, dzięki którym funkcjonujemy? Pytamy je o drogę, liczą za nas, czuwają nad naszym bezpieczeństwem, gromadzą informacje, pozwalają na ciągłe i nieograniczone kontakty z innymi ludźmi. Po prostu są tuż obok, wykonując setki tysięcy czynności za ludzi, przyjmowane jako oczywistość, zauważane tylko gdy mają zakłócenia. Stanowią jedynie zbiór zero jedynkowych zapisów, odtwarzają to, co wcześniej zaplanował człowiek, nie są odkrywcze, nie posiadają własnej woli i przede wszystkim umysłu. Melissa Shepperd zna je lepiej niż większość ludzi, jako ich twórczyni doskonale zdaje sobie sprawę jakie mają możliwości. Ale nawet ona nie do końca była świadoma co stworzyła i jaka jest tego siła. Sztuczna inteligencja to już nie wytwór pisarza fantasty, lecz realny twór - myślący podobnie jak my, chociaż czy jakakolwiek maszyna, nawet najbardziej zaawansowana technologicznie, jest w stanie zastąpić ludzki umysł? Na to pytanie genialna programistka musi znaleźć odpowiedź w bardzo krótkim czasie, przeciwko sobie ma wielu, tylko Wyman Ford dostrzega coś więcej. Kto uwierzy w prawdę jeżeli ta wydaje się mniej prawdopodobna niż filmy fantastyczne?

Sieć internetowa to przestrzeń w jakiej czai się niejedno zagrożenie, wydaje się, że można w niej swobodnie ukryć wszystko, ale czy na pewno? Nawet tak genialny byt jak sztuczna inteligencja musi jednak zmierzyć się z najpotężniejszym wrogiem - człowiekiem, który nie ma żadnych skrupułów ani w świecie wirtualnym, ani tym bardziej realnym. Zatriumfuje zło czy niezwykły zespół tworzony przez ludzi i program? Czy ludzkość gotowa jest na dzieło Melissy? A może należałoby zadać odwrotne pytanie?

Książki z gatunku fantastyki naukowej często przedstawiają rzeczywistość odległą o przysłowiowe lata świetlne od teraźniejszości. Douglas Preston natomiast umieścił akcję "Projektu Kraken" obecnie, w świecie jak najbardziej realnym, w jakim sami funkcjonujemy. Taki zabieg wzmacnia atmosferę niepokoju, znane elementy zaczynają być postrzegane z całkiem innej perspektywy - bardziej złowrogiej. Podczas czytania nasuwają się spostrzeżenia dotyczące zależności współczesnego człowieka od technologicznych rozwiązań. To, co wydaje się jak najzupełniej zwyczajne okazuje się mieć o wiele mroczniejsze oblicze, które ujawnia się w najmniej spodziewanej chwili. Dodatkowo autor zadaje zakamuflowane pytanie czy ludzkość dojrzała do technologii jakie już stworzyła? Mitologiczny Kraken przybrał realną postać, jest tworem ludzkiego umysłu i podobnie jak człowiek ma swoje wady i zalety. W czasie krótszym od sekundy to, co miało nam służyć staje się zagrożeniem, od jakiego nie sposób uciec w świecie oplecionym techniczną siecią. Po przeczytaniu książki Douglasa Prestona przez dłuższą chwilę czytelnik zastanawia się nad użyciem tego, co do tej pory wydawało się oczywistością – komputera, telefonu komórkowego czy jednego z wielu użytecznych programów, z jakich korzysta się tak jak dawniej z kartki i ołówka. Kto tak naprawdę panuje nad światem? My czy może już maszyny?

Katarzyna Pessel
(katarzyna.pessel@dlalejdis.pl)

"Projekt Kraken" Douglas Preston, wyd. Burda Książki



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat