„Przeciw diabłom i infamisom. Przypadki starościca Wolskiego” - recenzja

Recenzja książki „Przeciw diabłom i infamisom. Przypadki starościca Wolskiego”.
„Wszystkich diabłów odstraszy”

Pamiętacie serial kostiumowy „Czarne chmury”? Szlachetni panowie, odważni rycerze, mdlejące z nadmiaru uczuć szlachcianki a do tego piękne pałace i nadal jeszcze silna Rzeczpospolita? Jeśli nie, to szybko ten brak możecie nadrobić, sięgając po wznowioną właśnie książkę Józefa Hena.

Pierwotnie wydana w 1973, w rzeczywistości była serią historycznych opowiadań skierowanych do młodzieży, opowiadających o życiu różnych warstw społecznych w XVII wieku. Opowiadania łączyła postać Piotra Wolskiego, starościca, którego zadaniem było dążenie do przestrzegania prawa. Ktoś dostał wyrok skazujący, ale jednak unikał kary? Przydawał się Wolski. Sąsiad okradł sąsiada, a potem stosował prawne kruczki, aby uniknąć odpowiedzialność? Przydawał się spryt Wolskiego, jego umiejętność posługiwania się białą bronią oraz zbrojni, którzy na jego wezwanie stawali do kolejnej awantury.

Całość napisana przepięknym językiem ze wszystkimi ozdobnikami, jakie pewnie byśmy usłyszeli, gdybyśmy żyli w tych czasach. Waszmościowie i waćpanny, infamisi i waleczni mężowie. Do tego prawdziwe postacie historyczne, o których można przeczytać nawet na kartach Wikipedii. I on, sam jeden, sprawiedliwy wśród niesprawiedliwości świata, w którym żyje. Odważny mimo poniesionych ran i strat, uczciwy choć naoglądał się, jak liberalnie traktowane są przepisy prawa.

Na początku powoływałam się na jeden serial telewizyjny sprzed lat. Autor tego zbioru opowieści napisał scenariusz do innego serialu – „Crimen”. Muszę przyznać, że nawet po prawie 50 latach od wydania, książkę czyta się z lekkim zniecierpliwieniem, co też nowego spotka naszego Wolskiego, jacy nowi bohaterowie się pojawią. Czy tym razem będzie to jakaś prawna potyczka, zakończona podstępnym uwięzieniem sąsiada? Czy może będzie to historia jakiegoś dziecka, które wzięto w jasyr, zabito mu rodziców, a potem szukano nowych opiekunów wśród mieszczan?

Jeśli przyjrzymy się z bliska bohaterom, którzy żyli dobre 500 lat temu, to ujrzymy nas samych, z tymi samymi wadami i zaletami, marzeniami o lepszym życiu i miłości, przejętych utratą cennych błyskotek, jakich może nam zazdrościć  niejedna koleżanka. Zamiast jazdy konnej czy poruszania się karocą, wybieramy samochody i pociągi. Zamiast piórka unikalnego ptaka z drogocennym kamieniem prezentujemy nową sukienkę czy torebkę ze znanego butiku. Tylko chęć władzy i naginanie prawa dla własnych  korzyści są niezmienne.

Ta piękna polszczyzna, jaką doceniam u Hena, może jednak być dla niektórych zbyt koloryzowana, a jednocześnie utrudniająca czytanie. Na pewno warto książkę otworzyć i przejrzeć choćby wybrane historie. Ich wersja fabularyzowana, jaką przedstawia nam Józef Hen, wciąga niczym najlepszy film przygodowy z gatunku płaszcza i szpady.

Agnieszka Pogorzelska
(agnieszka.pogorzelska@dlalejdis.pl)

Józef Hen, „Przeciw diabłom i infamisom. Przypadki starościca Wolskiego”, Wydawnictwo MG, 2021



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat