„Przed wszystkim” - recenzja

Recenzja książki „Przed wszystkim”.
Kronika wielkiej przyjaźni, a zarazem wzruszająca opowieść o odchodzeniu i pogodzeniu się z przemijaniem. Victoria Redel łączy te dwa tematy z dużą wrażliwością oraz niezwykłym wyczuciem.

„Przed wszystkim” opowiada historię przyjaźni pięciu kobiet trwającą kilkadziesiąt lat. Anna, Helen, Caroline, Molly i Ming po raz ostatni spotykają się w tym samym składzie: śmiertelnie chora Anna decyduje się zrezygnować z leczenia i odejść na własnych warunkach. W tym niezwykle trudnym momencie jej przyjaciółki muszą podjąć decyzję czy chcą wspierać umierającą, czy za wszelką cenę będą próbować przekonać ją do podjęcia kolejnej próby leczenia.

Nietrudno przewidzieć, że piękna i długa przyjaźń zostanie wystawiona na wielką próbę: każda z kobiet obdarzona jest mocnym charakterem, a także zdecydowanie różni się od swoich przyjaciółek. Każda ma też swoje kłopoty, którymi nie chce obarczać odchodzącej Anny.

Helen przygotowuje się do ślubu z mężczyzną poznanym dzięki Annie, psychicznie chora siostra Caroline przysparza jej mnóstwo problemów, tak samo zresztą jak dorastająca córka Molly, z kolei Ming jest ciągle w biegu z powodu swojej prawniczej kariery. Wszystkie te troski bledną jednak w momencie, gdy trzeba się pożegnać i pozwolić odejść jednej z najbliższych osób.

Pisarce udało się nakreślić wiarygodne portrety kilku, całkowicie od siebie różnych, kobiet i pokazać ich ewolucję na przestrzeni lat. Redel nie stroni od dramatycznych opisów, związanych nie tylko z chorobą swojej bohaterki, ale także z reakcjami otoczenia na postać umierającej. Całość jest napisana jednak z taktem i bez epatowania fizjologią.

Szkoda, że „Przed wszystkim” jest powieścią dość krótką, przez co siłą rzeczy kilka wątków potraktowanych jest pobieżnie. Z przyjemnością przeczytałabym więcej o rodzącej się przyjaźni, trudach dorastania w różnych rodzinach, czy też o dalszych losach starych znajomych pozbawionych swojego najważniejszego filara w postaci Anny. Nie obraziłabym się również, gdyby autorka nieco pogłębiła główną postać, która pomimo skupiania na sobie całej naszej uwagi, nadal pozostaje wielką niewiadomą i taką też odchodzi…

Redel stworzyła wzruszającą opowieść o sile kobiecej przyjaźni, troskach dnia codziennego i borykaniu się z kwestiami ostatecznymi; wręcz idealną, by w zimowy wieczór móc uronić kilka łez w trakcie lektury.

Małgorzata Tomaszek
(malgorzata.tomaszek@dlalejdis.pl)

Victoria Redel, Przed wszystkim, Prószyński i S-ka, Warszawa 2017



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat