„Przed wszystkim” opowiada historię przyjaźni pięciu kobiet trwającą kilkadziesiąt lat. Anna, Helen, Caroline, Molly i Ming po raz ostatni spotykają się w tym samym składzie: śmiertelnie chora Anna decyduje się zrezygnować z leczenia i odejść na własnych warunkach. W tym niezwykle trudnym momencie jej przyjaciółki muszą podjąć decyzję czy chcą wspierać umierającą, czy za wszelką cenę będą próbować przekonać ją do podjęcia kolejnej próby leczenia.
Nietrudno przewidzieć, że piękna i długa przyjaźń zostanie wystawiona na wielką próbę: każda z kobiet obdarzona jest mocnym charakterem, a także zdecydowanie różni się od swoich przyjaciółek. Każda ma też swoje kłopoty, którymi nie chce obarczać odchodzącej Anny.
Helen przygotowuje się do ślubu z mężczyzną poznanym dzięki Annie, psychicznie chora siostra Caroline przysparza jej mnóstwo problemów, tak samo zresztą jak dorastająca córka Molly, z kolei Ming jest ciągle w biegu z powodu swojej prawniczej kariery. Wszystkie te troski bledną jednak w momencie, gdy trzeba się pożegnać i pozwolić odejść jednej z najbliższych osób.
Pisarce udało się nakreślić wiarygodne portrety kilku, całkowicie od siebie różnych, kobiet i pokazać ich ewolucję na przestrzeni lat. Redel nie stroni od dramatycznych opisów, związanych nie tylko z chorobą swojej bohaterki, ale także z reakcjami otoczenia na postać umierającej. Całość jest napisana jednak z taktem i bez epatowania fizjologią.
Szkoda, że „Przed wszystkim” jest powieścią dość krótką, przez co siłą rzeczy kilka wątków potraktowanych jest pobieżnie. Z przyjemnością przeczytałabym więcej o rodzącej się przyjaźni, trudach dorastania w różnych rodzinach, czy też o dalszych losach starych znajomych pozbawionych swojego najważniejszego filara w postaci Anny. Nie obraziłabym się również, gdyby autorka nieco pogłębiła główną postać, która pomimo skupiania na sobie całej naszej uwagi, nadal pozostaje wielką niewiadomą i taką też odchodzi…
Redel stworzyła wzruszającą opowieść o sile kobiecej przyjaźni, troskach dnia codziennego i borykaniu się z kwestiami ostatecznymi; wręcz idealną, by w zimowy wieczór móc uronić kilka łez w trakcie lektury.
Małgorzata Tomaszek
(malgorzata.tomaszek@dlalejdis.pl)
Victoria Redel, Przed wszystkim, Prószyński i S-ka, Warszawa 2017
Komentarze