Książka została napisana trochę w konwencji baśni, z elementami realizmu. Jest pełna niedomówień, ledwie naszkicowanych bohaterów, o których wiemy niewiele, ale to „niewiele” pozwala poznać ich całkiem dobrze. Spotykamy tu niecodzienne postaci – między innymi „księgoterapeutę” Horacia, uwodzicielską Japonkę Keiko, właściciela wszystkich słów Pinkertona czy Brunona – uwodziciela i złodzieja.
Natalio Grueso zabiera czytelnika w intensywną podróż – z Argentyny możemy trafić do Francji lub Gwatemalii, podróżujemy w czasie, towarzyszymy różnym, niezależnym od siebie bohaterom. Tak, jakbyśmy czytali kilka, a nie jedną powieść. Myli się jednak ten, kto podejrzewa, że takie zabiegi mogą wywołać wrażenie chaosu podczas lektury. Wręcz przeciwnie – książka wydaje się być na wskroś przemyślana i dopracowana, a wszystkie zawarte w niej historie tworzą jedną, patchworkową opowieść.
Każda z historii zawartych w „Przemytniku słów” zaczyna się tam, gdzie skończyła się poprzednia. Trochę jak matrioszka – historie skrywają inne historie i nie wiadomo, czy uda nam się dojść do tej ostatniej. A wszystko to na zaledwie 280 stronach. Książka, którą obiera się z warstw niczym cebulę, wygląda naprawdę niepozornie. To także przemawia za umiejętnością autora do budowania historii niewielką ilością słów. Niczym tytułowy przemytnik, wydziela zdania, jest oszczędny, a jednocześnie bardzo hojny. Tak, w tej książce nie ma oczywistości i jednoznacznych odpowiedzi.
„Przemytnik słów” wydaje się być pełen sprzeczności. Z jednej strony dość lakoniczna narracja, oszczędna konstrukcja, a z drugiej – obraz, świadczący o ogromnej pomysłowości, fantazji autora. Poezja przeplata się tu z prozą życia, magiczna sceneria ze zwykłymi bohaterami. Tym, co stanowi siłę tej książki jest z pewnością jej wielowymiarowość. Można ją czytać wielokrotnie, ba, nawet należałoby przeczytać ją co najmniej 2 razy. Można do niej wrócić po jakimś czasie, bez znudzenia, bez poczucia marnowanego czasu. Wreszcie – można w niej zaginąć, stracić poczucie czasu i rzeczywistości.
„Przemytnik słów” to debiut powieściowy Natalio Grueso. Bardzo udany debiut. Poprzeczkę zawiesił wysoko, z tym większą niecierpliwością wypatruję jego kolejnej książki.
Agata Podgajska
(agata.podgajska@dlalejdis.pl)
Natalio Grueso „Przemytnik słów”, Warszawskie Wydawnictwo Literackie MUZA, Warszawa 2018
Komentarze