„Przeszkoda czy wyzwanie?”- recenzja

Recenzja książki „Przeszkoda czy wyzwanie?”.
Zmiana na pozytywne myślenie jest ostatnio w modzie. Nosić uśmiechy na twarzach jest teraz modnie, wygodnie i ładnie.

Szukanie pozytywnych stron nie wystarczy jednak w odnoszeniu sukcesów i pokonywaniu porażek.

Z pytaniem jak podnieść się z porażki spotykają się terapeuci zapewne każdego dnia. Ludzie chcą poznać sposoby na to, dostać gotowy przepis i rzeczywiście, mogą go otrzymać. Na pokonywanie trudności, patrząc przez pryzmat książki „Przeszkoda czy wyzwanie?” Ryana Holiday można nie tylko radzić sobie z tym, ale też zapobiegać. Nie lubię książkowego obiecywania, że wystarczy sobie coś uświadomić, a już życie stanie się piękniejsze, bo nigdy tak nie jest. Należy najpierw włożyć w to trochę motywacji, pracy nad sobą, skupienia, a przede wszystkim chęć do zmiany. Co sugeruje w takim razie autor? Przede wszystkim należy sobie uświadomić, że każda porażka czegoś uczy, należy rozkładać ją na czynniki pierwsze, analizować, wyciągać z niej wnioski i zapamiętywać na przyszłość. Najlepiej na początek zrobić to na jakimś przykładzie, więc autor zamieszcza historie najlepszych. Analizuje on konkretne przeszkody, jakie stanęły na drodze m.in. świetnemu baseballiście, Georgowi Clooneyowi, Steve`owi Jobsowi czy Georgowi Washingtonowi. Ich porażki nas uczą niezaprzeczalnie. Schemat działań tych osób rozkładany jest na czynniki pierwsze, a istotą jest zawsze nie droga, a cel. Dlaczego by więc nie uczyć się na swoich błędach? Książka dzieli się na trzy części, przez które płynnie przechodząc, uczymy się wychodzić z uniesioną głową z sytuacji niegdyś bez wyjścia. Są to kolejno postrzeganie, działanie i wola. Nie radzę czytać tej książki na wyrywki, bo bez części pierwszej o odróżnianiu tego na co mamy wpływ od tego czego zmienić nie możemy, zaczyna się cała zabawa. Następnie czytamy o dążeniu do celu za wszelką cenę przy zachowaniu wewnętrznego spokoju, a ostatnia część mówi o samozaparciu, bez którego ciężko jest iść do przodu.

W całej książce znajdziemy między wierszami różne przesłania, które każdy zapewne indywidualnie wybierze najważniejsze do siebie. Niektóre są oczywiste, a niektóre mogą okazać się przełomowe dla kogoś kto jest urodzonym pesymistą. Mi najbardziej zapadło w pamięć stwierdzenie, że jeśli chcemy spełniać marzenia, musimy nauczyć się odróżniać niemożliwe od nieprawdopodobnego. Jeśli jest nieprawdopodobne, to znaczy że możemy je zrealizować. Jak tego dokonać, uczymy się z tej książki.

Katarzyna Picz
(Katarzyna.picz@dlalejdis.pl)

Ryan Holiday, Przeszkoda czy wyzwanie? Stoicka sztuka przekuwania problemów w sukces; Wydawnictwo HELION, Gliwice 2015



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat