„Przetrwać noc” – recenzja

Recenzja książki „Przetrwać noc”.
Czasem są dni, chwile, że mamy ochotę położyć się i spać… Spać i przespać ten ciężki dla nas czas. Czasami sen nie potrafi przynieść nam ukojenia.

Właściwie nic nie jest wtedy dla nas idealnym lekarstwem.

Książka swoim tytułem i okładką wydaje się intrygować i skłaniać przyszłego czytelnika do przemyśleń. Na pewno przyciąga i mówi „przeczytaj mnie, odkryjesz wiele tajemnic”.

Lektura Pana Krzysztofa jest utworem bardzo wzruszającym, ale dającym chwilami wiele emocji, które potrafią wstrząsnąć czytelnikiem. Powiew kryminału, wątek miłosny, troszkę psychologii i polityki. Z tym wszystkim spotkacie się, jeśli zdecydujecie się na „Przetrwać noc”.

Poznamy Kamila, który będzie kapitanem Oddziałów Wzmożonego Wspierania Prawa, a także jego żonę Violettę.

„Do szaleństwa doprowadzał go optymizm innych, ich wiara w szczęśliwą przyszłość, uśmiechnięte twarze. Tę nienawiść można było czasem wyczytać w jego oczach i to, być może, sprawiało, że potencjalni rodzice adopcyjni omijali go z daleka, mimo iż był uroczym i do tego inteligentnym dzieckiem.”

Mowa tutaj właśnie o Kamilu, Kamilu z lat dzieciństwa.

Autor książki pokazuje nam także świat polityki dość kontrowersyjny i wręcz drastyczny. Mirosław Warszawski stoi na czele państwa. Jego rządy są surowe, stanowcze i bezwzględne. Zero skrupułów i wewnętrznej empatii do społeczeństwa. Jak się okazuje Mirosław zabija własnego brata bliźniaka. Dlaczego posunął się do tego czynu? Tylko dlatego, by przejąć w pełni władzę i oczyścić drogę do własnych sukcesów. Dla nas rzecz niewyobrażalna, a jednak. Spotkamy się tutaj także z gwałtem na młodej kobiecie, a także na wiecznych szemranych interesach i podsłuchach, na których opiera się władza.

Nigdy nie lubiłam książek, które kipą rządami, polityką, a jednak ta książka, która połączyła wiele wątków ze sobą i nie było to męczące dla mnie.

Książkę naprawdę warto przeczytać. Nie porwała mnie jakoś bardzo, ale czytałam ją naprawdę z zaciekawieniem i chwilami wątki, które pojawiały się, bardzo mnie zaciekawiały i chciałam dowiedzieć się prawdy. Zobaczyć finał. Lektura do pochłonięcia na trzy wieczory. Okazała się idealnym prezentem dla mojego taty, który jak powiedział, lubi takie zwroty akcji i takie tło polityczne w powieściach. Mam nadzieję, że będę miałam jeszcze okazję spotkać się z dziełami Pana Krzysztofa. Nie przejdę obojętnie obok jego nowych prac.

Monika Pawlak
(monika.pawlak@dlalejdis.pl)

Krzysztof Piotr Łabenda, „Przetrwać noc”, Konin, PSYCHOSKOK, 2017



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat