„Przetrwałam. Życie ofiary Josefa Mengele” – recenzja

Recenzja książki „Przetrwałam. Życie ofiary Josefa Mengele”.
Choć tyle już napisano i powiedziano o II Wojnie Światowej, wciąż jeszcze pozostają historie, które prawdziwie wzruszają.

Spośród wszystkich świadectw ofiar II Wojny Światowej najbardziej wstrząsające są te, które pochodzą od dzieci. Kilku- i kilkunastolatkowie zmierzyli się z takim ogromem zła, że nie mogło to pozostać obojętne dla ich psychiki i rozwoju. W jednej chwili dzieci tracą swoje dzieciństwo i rozpoczynają prawdziwą walkę o przetrwanie. Często bez wsparcia ze strony dorosłych, zdani tylko na siebie.

W takiej właśnie sytuacji znalazła się Eva Mozes, która po latach zdecydowała się opowiedzieć światu historię swoją i swojej siostry bliźniaczki – Miriam. Dziewczynki miały zaledwie 10 lat, gdy w ścisku, w bydlęcym wagonie, przybyły do Auschwitz. Już na samym początku, na rampie, zostały oddzielone od reszty swojej rodziny, której już nigdy miały nie zobaczyć. Oddzielono je, ponieważ były bliźniaczkami jednojajowymi. Niemal identyczne, w takich samych sukienkach, dwie przerażone dziewczynki zostały odesłane do baraku, w którym mieszkały inne, podobne do nich dzieci – podopieczni doktora Mengele.

Choć opowieść Evy nie rozpoczyna się wraz z przybyciem do Auschwitz, cała jej rodzina doświadczyła prześladowania znacznie wcześniej, to jednak życie w obozie stanowi jej najważniejszą część. Eva, wykazująca się niebywałym hartem ducha i wolą przetrwania, robiła co w jej mocy, by ocalić nie tylko siebie, ale także swoja siostrę. Codzienne apele i eksperymenty w laboratoriach, którymi nadzorował doktor Mengele, zwany także Aniołem Śmierci, wystawiały na próbę siłę i determinację dzieci.

„Przetrwałam. Życie ofiary Josefa Mengele” to opis najtragiczniejszych lat z życia dwóch dziewczynek, którym z dnia na dzień odebrano poczucie bezpieczeństwa i wszystko, co znały. Choć z pewnością rozczaruje się ten, kto po tej książce oczekuje makabrycznych opisów praktyk Josefa Mengele. Zapewne wynika to po części z tego, że narratorka była dzieckiem, gdy te zdarzenia miały miejsce, po części też może z tego, że najstraszniejsze doświadczenia łatwiej jest, dla własnego dobra, wyprzeć z pamięci, jednak ta książka dość ulgowo traktuje piekło, jakim był obóz w Auschwitz-Birkenau.

Historię Evy Mozes warto jednak poznać. Książkę „Przetrwałam. Życie ofiary Josefa Mangele” czyta się bardzo szybko. Właściwie samej lekturze wystarczy poświęcić jedno popołudnie. Napisana żywym, obrazowym językiem, pełna ładunku emocjonalnego, ta opowieść wciąga i nie daje czasu na złapanie głębszego oddechu.

Z pewnością jest to książka warta polecenia. Koło świadectwa ofiar wojennych nie można bowiem przejść obojętnie.

Agata Podgajska
(agata.podgajska@dlalejdis.pl)

Eva Mozes Kor, Lisa Rojany Buccieri, „Przetrwałam. Życie ofiary Josefa Mengele”, Warszawa, Prószyński i S-ka, 2014



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat