Przez dziurkę od klucza

Recenzja książki „Kłamstewka i kłamstwa”.
Jak zakończy się podglądanie życia sąsiadów przez dziurkę od klucza i śledzenie ich każdego kroku? Jakie granice jest w stanie przekroczyć doktor Alicja?

Główną bohaterką powieści „Kłamstewka i kłamstwa” Moniki Orłowskiej jest doktor Alicja, mieszkanka jednego z krakowskich osiedli, które dzieli się na dwie części – dla starych i nowych mieszkańców. Każda część stanowi odrębny świat, a lokatorzy żyją ze sobą jak przysłowiowy pies z kotem. Alicja z niezwykłym zainteresowaniem śledzi życie każdego mieszkańca. Ich sprawy są w jej mniemaniu ciekawsze niż jej własne. Kim są jej sąsiedzi i jak barwne mają życie? To m.in. młode małżeństwo – Bartek i Lena, które pomimo ślubu musi spać osobno. Powód? Na uwagę zasługuje również postać Sylwii, która nagle postanawia porzucić narzeczonego dla innego mężczyzny z tzw. marginesu. Interesujących postaci jest co nie miara, a bohaterka coraz bardziej angażuje się w interesowanie się cudzymi losami. Na jej głowie pozostaje jeszcze jeden problem: wandalizm na osiedlu. Kto się dopuszcza takich czynów? Czy uda się znaleźć winowajcę i jak potoczą się losy poszczególnych bohaterów?

Rozwiązaniem, które w książce „Kłamstewka i kłamstwa” zdecydowanie zasługuje na pochwałę, jest umieszczanie notatek doktor Alicji na końcu każdego rozdziału. Teksty są niejako komentarzem tego, co czytelnik przeczytał wcześniej. Świetnym rozwiązaniem jest także zastosowanie narracji w trzeciej osobie, która stawia czytelnika niejako z boku i pozwala na zobaczenie zupełnie innej perspektywy. Chwali się również niespodziewane zakończenie powieści.

Trzeba jednak zaznaczyć, że książka nie wyróżnia się zbytnio na tle innych powieści obyczajowych. Autorka opisuje losy zwyczajnych, przeciętnych ludzi. Mimo to nie powoduje identyfikacji czytelnika z bohaterami. Jest ich zdecydowanie za dużo. Nie można skupić się  na konkretnej postaci. Monika Orłowska zbyt mocno zainwestowała w lakoniczność i powierzchowność. Wystarczy moment nieuwagi czytelnika i można zgubić się w wydarzeniach i imionach. Niestety, ale „Kłamstewka i kłamstwa” nie pozostają na długo w pamięci.

Joanna Ulanowicz
(joanna.ulanowicz@dlalejsdis.pl)

Monika Orłowska, „Kłamstewka i kłamstwa”, Replika 2013



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat