„Przy mnie będziesz bezpieczna” – recenzja

Recenzja książki „Przy mnie będziesz bezpieczna”.
Hannah Scott i rodzina Bellów zostają związani tragicznym wydarzeniem – wypadek małej Emily łamie życie jej matki, ale jednocześnie daje szansę na przeżycie Maddie.

Życie pisze przedziwne scenariusze. Gdy rok po przeszczepie Hannah spotyka dziewczynkę, która żyje dzięki śmierci jej córki, z jej cierpienia buduje się specyficzna nić, łącząca ją z Bellami. Hannah zaprzyjaźnia się z matką piętnastoletniej Maddie, Olivią – żoną bogatego, ale agresywnego i despotycznego męża, która znosi bicie i poniżanie, by zapewnić chorej córce bezpieczeństwo. Sama Maddie natomiast nie do końca odnajduje się w „normalnym” życiu po przeszczepie, więc, zmęczona ograniczeniami, ucieka do wykreowanej w internecie osobowości, chowając się za nią jak za tarczą. Wszystkie bohaterki mają swoje demony, z którymi pod piórem Amy Hatvany będą próbowały się zmierzyć – Hannah musi otrząsnąć się po śmierci córki i wrócić do normalnego życia, Olivia chce stawić czoła toksycznemu małżonkowi, a Maddie – zaakceptować siebie. Czy im się uda?

Nie zgodzę się z często powtarzaną opinią, że „Przy mnie będziesz bezpieczna” to historia tylko dwóch wyjątkowych kobiet;  tak naprawdę niemal wszyscy bohaterowie są wykreowani przez autorkę w przemyślany sposób – nawet postacie drugoplanowe, odgrywają ważną rolę w biegu akcji, ich sylwetki są ostre, niepozbawione charakteru. Wbrew pozorom to nie tylko historia o przeszczepie i przemocy domowej, nie tylko historia dwóch matek, które dla dobra córek są w stanie poświęcić swoje szczęście i bezpieczeństwo. To też historia o przyjaźni, o problemach z akceptacją wśród nastolatków, potrzebie miłości, to opowieść o skrywanych tajemnicach i o tym, jak ważna jest rodzina. Ujęło mnie, że Amy Hatvany, autorka powieści, żadnego z tych wątków nie potraktowała marginalnie – wszystkie ujęte są w odpowiednio szeroki sposób (oczywiście przy zachowaniu prymatu głównych historii), opisane ze stosowną dawką emocji i empatii. Bogate opisy pozwalają doskonale wczuć się w losy poszczególnych postaci; dodatkowym atutem, mocno wpływającym na łatwość odbioru historii, jest konsekwencja w przeplataniu narracji – wydarzenia przedstawione są z trzecioosobowej perspektywy Hannah i Olivii, a także pierwszoosobowej, prowadzonej przez Maddie.

Wiele osób porównuje twórczość Amy Hatvany do powieści Jodi Picoult czy Diane Chamberlain. Zestawienie to jest zdecydowanie uzasadnione – w powieści „Przy mnie będziesz bezpieczna” widać podobieństwo do dzieł wymienionych autorek, ale nie można tu mówić o  plagiacie czy niebezpiecznej inspiracji. Podobieństwo widać na poziomie budowania narracji, emocjonalności, poruszania czytelników, wreszcie – trudnych tematów, poruszanych przez pisarki.

„Przy mnie będziesz bezpieczna” to poruszająca historia, wobec której trudno pozostać obojętnym. Kirkus Reviews określił ją jako „subtelnie utkaną powieść, poruszającą szereg ważnych życiowych kwestii z wrażliwością i współczuciem” – z tą opinią trudno się nie zgodzić.

Ewa Mędrzecka
(ewa.medrzecka@dlalejdis.pl)

Amy Hatvany, Przy mnie będziesz bezpieczna. Świat Książki, Warszawa 2015



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat