Wbrew pozorom nie jest to utwór prosty w odbiorze. Trzeba natrudzić się nieco, by poukładać sobie zdarzenia we właściwej kolejności. „Blondie$” rozpoczyna się współcześnie, retrospekcja – no właśnie i to jest dość niezwykłe, jednych przenosi w magiczny świat lat 70-tych, innym (młodym) przekazuje wieści całkowicie dziwne i niezrozumiałe.
Książka jest opowieścią o dwóch artystkach, które wędrują po świecie w celach zarobkowych, grając na różnych instrumentach i śpiewając nie zawsze ambitne utwory. Początkowo ich celem staje się Europa, w miarę jedzenia wzrasta jednak apetyt, więc poznają Jemen, Tunezję, kulturę tamtych krajów, ale także sytuację Polaków zatrudnianych w tak odległych od ojczyzny miejscach.
Autorka powieści jest krakowianką, co czytelnik od razu jest w stanie wyczuć poprzez szczególny narracyjny „klimacik”. Książka, choć dominuje w niej fikcja literacka, oparta jest na wspomnieniach pisarki.
Zaskakujące zakończenie i potrzeba dotarcia do rysującej się od początku tajemnicy „zmusza” nas do tego, byśmy jednak dobrnęli do finału opowieści. Osoby starsze doświadczeniem i wiekiem znajdą tu charakterystyczne dla swoich czasów ciekawostki i pamiętne Pewexy, a inni – dowiedzą się między słowami o historii Kartaginy, Tunisu, Jemenu, Norwegii i Chorwacji.
„Blondie$” jest napisana lekkim językiem bardziej bawi, niż wzrusza. Od czasu do czasu autorka rozśmiesza nas słownymi igraszkami. Zawieszony przed oknem neon z napisem „ciposz” – oznaczającym po węgiersku „szewc”, towarzyszył bohaterkom przez kilka tygodni pobytu u naszych południowych sąsiadów. Innym razem, pewien Francuz nie potrafiąc wymówić słowa „bigos”, zamiast tego o naszej narodowej potrawie mówił „bikołs” – kilkanaście razy dziennie, chcąc sprawić swojej ukochanej przyjemność, co przysporzyło jej ogromnych kłopotów. Na uwagę zasługuje też jemeński zwyczaj szczypania kobiet w pupę. Zwyczaj jest tak rozpowszechniony, iż uważa się, że nikt nie powinien z tego powodu się oburzać, ani tym bardziej obrażać. Autorka w swojej książce ukazuje także kalejdoskop ciekawych, czasami dziwnych, a innym razem przezabawnych ludzi.
Warto na chwilę zatrzymać się przy „Blondie$”. Polecam ją jako książkę odprężającą i relaksującą, zarówno starszym jak i młodszym czytelnikom. Każdy bowiem znajdzie w niej coś dla siebie.
Anna Kafel
(anna.kafel@dlalejdis.pl)
Ewa Godlewska-Domagała, „Blondie$”, Wydwnictwo Papierowy Motyl, Warszawa 2010
Komentarze