„Przypadkowe szczęście” - recenzja

Recenzja książki „Przypadkowe szczęście”.
Czy jedna wspólnie spędzona noc, w oparach pożądania i namiętności, może być zaczątkiem prawdziwego uczucia?

Czy gorący seks bez zobowiązań, może poruszyć dawno zastane struny w sercu i utorować drogę do szczęśliwej miłości?

Dziewiętnastoletnia Della Sloane wyrusza w samotną podróż w nieznane, nie tylko w celu znalezienia nowej pracy, ale przede wszystkim z zamiarem odszukania własnego ja, które pod wpływem mrocznych demonów przeszłości, gdzieś się zatraciło. Dzieciństwo dziewczyny bowiem, naznaczone było ciągłym cierpieniem i strachem, wyobcowaniem i samotnością, w końcu prawdziwą traumą, która pomimo upływu lat, głęboko zakotwiczona w sercu, nie daje o sobie w żaden sposób zapomnieć, co noc na nowo ożywając w jej wspomnieniach. Woods Kerrington to niesamowicie atrakcyjny chłopak, który żyjąc pod dyktando swego bogatego ojca, niedługo poślubi Angelinę - kobietą zimną i bezwzględną, której chłopak nigdy nie będzie w stanie prawdziwie i szczerze pokochać. Związek małżeński dwojga zupełnie obcych sobie ludzi, skrupulatnie zaplanowany przed laty przez ojca chłopaka, jest tylko kartą przetargową w rodzinnym interesie, biznesowym mariażem, który ma otworzyć przed firmą nowe atrakcyjne możliwości.

Spotkana przypadkowo na stacji benzynowej śliczna Della jest dla Woodsa okazją na chwilowe zapomnienie, wyrwanie się z czarno-białej rzeczywistości, w której prym wiodą zobowiązania wobec egoistycznego ojca. Niezobowiązujący seks z dziewczyną, okazuje się być dla chłopaka czymś więcej, niż tylko przygodną zabawą, bowiem Woods nie potrafi w żaden sposób oderwać od niej natrętnych myśli. Los jednak bywa bardzo przewrotny, bo oto po czterech miesiącach od pamiętnej nocy, do klubu golfowego, którym mężczyzna zarządza, trafia nie kto inny, jak seksowna Della, która rozpoczyna tam pracę na stanowisku kelnerki. Czy namiętność, która roznieciła płomienny żar pożądania, ponownie wybuchnie między dwojgiem bohaterów? Czy może Woods uciszy jednak uparty głos serca i podąży ścieżką pozornego sukcesu i szczęścia?

"Przypadkowe szczęście" to typowy romans, który nie zaskoczy czytelnika niespodziewanym rozwojem akcji. Historia przedstawiona w książce to opowieść o dwójce młodych ludzi, którzy znajdując się na rozstaju dwóch sprzecznych ze sobą dróg - górnolotnych oczekiwań oraz szarej i ponurej rzeczywistości, przypadkowo trafiają na siebie, rozbudzając swoje serca z otępienia i letargu. Jedno żarliwe, acz niepozorne spotkanie, w zamierzeniu autorki, miało być fundamentem prawdziwego związku, opartego na trwałych wartościach. W moim mniemaniu obraz płomiennego uczucia wypadł jednak blado i nieprzekonująco. Każde spotkanie bohaterów, kończąc się intymnym zbliżeniem, nie mogło sprowadzić się do roli szczerego uczucia, bowiem który związek ma szansę realnie rozkwitać, opierając się jedynie na pożądaniu i gorącym seksie?

Warto jednak dodać, że "Przypadkowe szczęście" to nie tylko dość śmiałe sceny erotyczne, które raz rozpalą czytelnika do czerwoności, a raz jedynie zniesmaczą, ale to również całkiem przekonywujący obraz człowieka po przejściach, który żyjąc w cieniu demonów przeszłości, nie jest w stanie uwolnić się z ciasnych kajdan własnych lęków. Przedstawiona w powieści problematyka, w zestawieniu ze swobodnym stylem autorki, tworzy w efekcie historię typowo rozrywkową, która stanowić będzie miłą odskocznię od poważniejszych lektur. Jeśli macie więc ochotę na lekką i niezobowiązującą pozycję, to powieść Abbi Glines na pewno przypadnie Wam do gustu!

Joanna Jagieła
(joanna.jagiela@dlalejdis.pl)

Abbi Glines, Przypadkowe szczęście, Wydawnictwo Pascal, 2014.



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat