„Przystanek Londyn” – recenzja

Recenzja książki „Przystanek Londyn”.
Mówi się, że Anglia jest drugą ojczyzną Polaków. Dużo w tym prawdy, gdyż w poszukiwaniu lepszego bytu, do Londynu i okolic wyjechały miliony naszych rodaków.

Jacek Wąsowicz, autor książki „Przystanek Londyn” był jednym z nich. Na przyjazd do stolicy Wielkiej Brytanii zdecydował się w 1995 roku, w czasach kiedy nikt jeszcze nie słyszał o tanich lotach i otwartych granicach. Jednak swoją pierwszą wyprawę do Londynu odbył w celach edukacyjnych – chciał podszlifować swój język angielski. Oczywiście w międzyczasie podejmował się licznych prac fizycznych, ponieważ musiał coś jeść i za coś płacić rachunki. A jak wiadomo, życie w tym kraju nie jest tanie. Trzymiesięczny pobyt w celach edukacyjnych przedłużył się o kolejne miesiące, podczas których autor pracował nad płynnością swojej mowy i poznawał nowe słownictwo. Drugi raz przybył na angielskie ziemie w 2002 roku, ze świadomą decyzją zapuszczenia korzeni w tym właśnie kraju. Pierwsza wizyta w stolicy Wielkiej Brytanii była wizytą zapoznawczą z tym krajem, mocno ograniczona ramami czasowymi oraz presją pozostałej w Polsce rodziny; z kolei druga – kilka lat później - była już świadomą decyzją o stałej emigracji.

Zafascynowany językiem angielskim, przyjmował chętnie każdą drobną „robotą”, oczywiście na czarno, bez żadnych benefitów i praw, często na dwa, a niekiedy nawet na trzy etaty. Podejmował się różnych sposobów zarobku, ale zawsze w taki sposób, by nie zostać deportowanym. Autor przybył do Londynu, gdyż pragnął polepszyć swój język, by potem wykonywać zawód nauczyciela angielskiego. Jednak w międzyczasie zajmował się handlem, a potem grafiką, w czym nieźle się czuł i zarabiał niemałe pieniądze.

Dla autora książki los okazał się łaskawy, ale wielu Polaków emigracja niestety nie okazała się kluczem do szczęścia i dobrobytu – niejednokrotnie wracali do swoich rodzin nie tylko bez grosza, ale nawet z zadłużeniem. Jacek Wąsowicz spisuje swoje doświadczenia, zaczynając od pracy, poprzez kolejne mieszkania i swoją wędrówkę między przedmieściami Londynu aż do pracy w City. Wspomina również liczne znajomości i związki, które niekiedy były udręką, a niekiedy pomogły mu w zdobywaniu coraz to nowych umiejętności.

Na kolejnych stronach swojej książki, Jacek Wąsowicz dzieli się z czytelnikami swoimi przeżyciami, opisuje o problemach i barierach, z jakimi się zmagał oraz udziela wielu rad, które pozwolą te bariery ominąć. Poza tym bardzo wnikliwie opisuje mentalność poszczególnych grup społecznych i narodów, różnic kulturowych, podejścia do wykonywanej pracy, podejścia do obcokrajowców czy zdobytego dyplomu. Porusza również kwestie rasizmu. Nie brakuje również smutnych refleksji dotyczących ojczyzny i zawiedzionych oczekiwań Polaków, dla których pobyt na emigracji jest nie tylko sprawdzianem siły charakteru i motywacji, ale również zarabianiem na życie. Wszystko to składa się na barwny obraz brytyjskiej społeczności, którego dopełnieniem są zdjęcia londyńskich ulic.

„Przystanek Londyn” polecam nie tylko tym, którzy przymierzają się do zapuszczenia swoich korzeni w tym mieście, ale również podróżnikom, którzy pragną zobaczyć Londyn i poznać współczesną kulturę i mentalność Brytyjczyków.

Klaudia Kwiatkowska
(klaudia.kwiatkowska@dlalejdis.pl)

Jacek Wąsowicz, „Przystanek Londyn”, Pruszków, Wydawnictwo JanKa, 2015



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat