Dlaczego tak długo czytelnicy musieli czekać na jej kontynuację? Najważniejsze, że już jest i możemy poznać losy głównych bohaterów. A warto, bo to niezwykle poruszająca historia, która daje do myślenia.
Holly, główna bohaterka, zaczyna na nowo swoje życie. Po śmierci Gerrego musiała stanąć na nogi i zostawić przeszłość za sobą. Nie było to łatwe. Minęło kilka lat zanim postanowiła zrobić coś ze swoim życiem. Znalazła pracę i poznała mężczyznę o imieniu Gabriel. Mają piękny plan, jakim jest wspólne zamieszkanie i rozpoczęcie wspólnego życia na pełen etat. Wydawać się może, że nic nie przeszkodzi im w tym działaniu, ale pozostaje jeszcze temat córki Gabriela i przedsięwzięcia, w jakie angażuje się główna bohaterka. Będzie to powrót do przeszłości i nie obędzie się bez łez. Czy Holly poradzi sobie z tym i będzie mogła zacząć żyć spokojnie i szczęśliwie? Nie będzie to łatwe. Listy od byłego męża przywołują lawinę mieszanych uczuć. Dzięki nim nasza bohaterka odnalazła się na nowo, ale wspomnienia są bolesne i wie, że tak będzie zawsze.
Kiedy powstaje klub „Ps. Kocham Cię” Holly postanawia być tam czynnym działaczem. Gabriel nie jest zachwycony jej decyzją i tworzy się między nimi konflikt. Czy zastanawiacie się dlaczego? Holly zaczęła wspominać swoją dawną miłość, miłość utraconą, miłość męża. Była to forma terapii dla innych osób, które są w podobnej sytuacji, ale Gabriel nie potrafił się z tym pogodzić. Czy ich związek przetrwa ten czas i będą szczęśliwi?
Osobiście polecam powieść wszystkim, którzy chcą śmiać się i płakać podczas czytania książki. Pani Cecelia napisała historię poruszającą i dającą do myślenia. Strata bliskiej osoby to rzecz, która niewyobrażalnie boli i poznając losy bohaterów tej lektury można tylko w małej części wyobrazić sobie ból i cierpienie, jaki musieli znosić. Wnioski, jakie wyciągnęłam z tej książki to takie, że wspomnienia pozostają na zawsze w sercu. Pomimo że czasem przywołują bolesne wspomnienia, tęsknotę to warto je mieć, a ich przywoływanie może być formą terapii. Nigdy nie wymażemy z pamięci straconej osoby, ale możemy nauczyć się bez niej żyć .
Monika Pawlak
(monika.pawlak@dlalejdis.pl)
Cecelia Ahern, „Ps. Kocham Cię na zawsze”, Warszawa, AKURAT, 2019
Komentarze