„Pytania bez odpowiedzi” to dziejąca się w obecnych czasach powieść. Nie ma tu jednego głównego bohatera chociaż w zasadzie najbardziej można powiedzieć to o Hani, bardzo konkretnej i dobrze zorganizowanej nastolatce. Najpierw poznajemy panią Stasię, którą dziewczyna się opiekuje w wolnym czasie. Potem wchodzimy głębiej w rodzinę dziewczyny. Rodzice po rozwodzie, dobrze zarabiający ale funkcjonujący w innych wymiarach. W dodatku Dorota, czyli matka Hani, została zdradzona nie tylko przez byłego męża ale także przez najlepszą przyjaciółkę, która jej tego męża zabrała. Teraz nie ma się najlepiej i, co więcej, jeszcze nawet nie wie o szokującym wydarzeniu, które będzie miało olbrzymi wpływ na jej życie. I tak kolejno śledzimy rozwój różnych sytuacji, dotyczących nie tylko życia Hani ale także związanych z nią w taki lub inny sposób, osób. Nie można jednocześnie streścić przebiegu choćby części z nich, ponieważ zdradzi się przedwcześnie czytelnikowi wszystkie tajemnice, które skrywają poszczególni bohaterowie. Zarówno ci żyjący współcześnie jak i będący echem dawnych czasów.
Z całą pewnością jest to opowieść o emocjach. One są głównym nośnikiem wszystkich historii. Miłość, zdrada, strach, lęk, pamiętliwa nienawiść albo obsesyjne uczucia. Bohaterowie funkcjonują w pewnej rzeczywistości i bez względu na otaczające ich okoliczności lub warunki zawodowe czy inne, żyją głównie emocjami. Skutki tych różnych sytuacji wywołanych rozczarowaniami lub wielkim szczęściem, procentują także w kolejnych pokoleniach. Zarówno pozytywnie i negatywnie. „Pytania bez odpowiedzi” to bardzo dobrze napisana książka. Widać, że autorka z łatwością dobiera słowa, by stworzyć realną i przekonywującą historię. Jednocześnie jest to dla mnie powieść, która musi trafić na swojego czytelnika lub czytelniczkę. Bardziej reprezentuje tzw. literaturę kobiecą choć nie jest to bynajmniej ckliwa opowieść o miłości. Bohaterom przydarza się sporo zakrętów, wpadek i sytuacji, których mogą się wstydzić. Są oszukiwani, zdradzani (i robią to również sami innym) ale bywają także bardzo kochani. W dodatku, co można stwierdzić, większość konfliktowych sytuacji o różnej dynamice w których uczestniczymy, kończy się nawet nie jeśli całkowicie pozytywnie to przynajmniej sprawiedliwie. Chociażby dla samych bohaterów i ich szczerych postaw wobec siebie. Obecna od początku do końca wielowątkowość całej historii, na pewno znajdzie uznanie u wielu odbiorców. Moim zdaniem powieść ma także w sobie bardzo duży potencjał na to, by w przyszłości stać się kanwą jakiegoś krótkiego serialu lub filmu.
Agnieszka Pater
(agnieszka.pater@dlalejdis.pl)
Karolina Wasilewska, „Pytania bez odpowiedzi”, Novae , Gdynia 2020
Komentarze