A czy autorzy nadążają z odpowiedziami? Tyson zawiesił sobie poprzeczkę dość wysoką, więc sięgając po jego nową książkę, liczyłam na wiele.
Mówiąc czy pisząc o Wszechświecie, niemal zawsze wraca do początku, a więc do tego, jak nastąpiło jego stworzenie. Neil Degrasse Tyson podkreśla jednak, że jest wiele innych ciekawych kwestii z tematem związanych. Opowiada więc o różnych wizjach końca, np. Wielki Rozdarciu, bierze w analizę „Nic” i „Wszystko”. Astrofizyk Neil deGrasse Tyson i profesor fizyki James Trefil, z sukcesami popularyzujący wiedzę o Wszechświecie, w książce podjęli się odpowiedzenia na rozmaite pytania związane z ludzkim życiem i związanym z nim Kosmosem. Rzucają światło na zachodzące gdzieś wysoko nad naszymi głowami najbardziej skomplikowane procesy i zjawiska, które stają się dzięki temu znacznie przystępniejsze, wprawiają w zachwyt, fascynują, intrygują.
Treść książki jest bardzo merytoryczna, pełna wiedzy. Autorzy pokazali, jak biegli są w swoich dziedzinach, ponieważ ogrom spraw wyjaśnili w sposób bardzo przystępny, ale niebanalny. Podoba mi się wyczuwalny w słowach szacunek do czytelnika. W dodatku wszystko napisali tak lekkim piórem, że czytało mi się szybko i przyjemnie jak powieść… i to bardzo dobrą. Dodatkowym urozmaiceniem są tweety Neila de Grasse'a Tysona – chwytliwe i adekwatne. Wydaje mi się to bardzo pomysłowe. Na mojej twarzy na pewno wywołało uśmiech. „Pytania z kosmosu” satysfakcjonują pod względem kwestii rzadko poruszanych, ale też nie odcinają się zupełnie od tych częściej omawianych. To ogromna zaleta, bo dzięki temu książka jest dość uniwersalna: zarówno dla pasjonatów, jak i osób dopiero zaczynających zgłębiać temat Wszechświata. Wiele omówiono pokrótce, sygnalizując i naświetlając. Tytuł skłania więc czytelnika do dalszych poszukiwań i pewnych przemyśleń. Nie jest to wadą, ale w moim odczucia czyni go raczej wstępem lub dodatkiem do zdobywania wiedzy o kosmosie.
Także samemu wydaniu należy się pochwała. Spora książka została bogato urozmaicona kolorowymi i dobrymi jakościowo zdjęciami, przeplatającymi tekst. Ten jest przejrzysty, a czcionka duża i ułatwiająca szybkie czytanie. Rozlokowanie poszczególnych elementów cieszy oko, bo poza tekstem głównym znajdują się ramki z ciekawostkami itp. Dzięki temu wszystkiemu stwierdzenie „odkrywanie Kosmosu” jest tu niezwykle trafne.
Autorom udało się więc napisanie książki bardzo uniwersalnej, bo wydaje się odpowiednia i dla młodzieży, i dla dorosłych. Napisana w lekkim tonie, a jednak nasycona wiedzą i ciekawostkami, jak się tylko da. Wygląda pięknie i wyróżnia się na rynku pod względem treści i podejścia do czytelnika.
Kinga Żukowska
(kinga.zukowska@dlalejdis.pl)
Neil Degrasse Tyson, James Trefil, „Pytania z Kosmosu. Kim jesteśmy, skąd się wzięliśmy i dokąd zmierzamy”, Wydawnictwo Słowne, 2021.
Komentarze