„Rachunek” to niewielkich rozmiarów powieść przedstawiająca historię Jarka, bogatego biznesmena będącego właścicielem wielkiej chemicznej firmy. Jest szefem bezwzględnym. Jego zdanie, potrzeby i opinie są i muszą być najważniejsze. Uważa, że może rządzić zarówno w życiu zawodowym swoimi pracownikami, jak i w życiu prywatnym otaczającymi go kobietami. Pewnego dnia odbiera telefon informujący go o wypadku, w jakim brała udział jedna z należących do firmy ciężarówek. Ginie kobieta, która okazuje się mu bliższa niż mógł przypuszczać wcześniej. Wszystko komplikuje fakt, że firma prowadzi nie do końca legalne interesy, a sprawa może wydać się niebawem. Jak potoczą się jego losy? Tego dowiecie się czytając „Rachunek”.
Główny bohater jest bardzo ciekawą postacią, która początkowo nie wzbudza sympatii czytelnika. Jest to typowy człowiek sukcesu, który doszedł do wysokiego stanowiska, zaczynając od zera. Dumny z tego co osiągnął traktuje ludzi dookoła jak gorszych od siebie. Tytułowy rachunek to cena jaką musiał zapłacić za to, czego się dorobił. Okazuje się że rodzina, uczucie, człowiecze zachowania są mimo wszystko czymś czego nie można do końca pozbyć się.
W powieści Nurzeja kobiety schodzą na drugi plan. Są one w większości gorzej traktowane od mężczyzn, zależą od nich, ale z drugiej strony to między innymi za ich sprawą zmienia się światopogląd głównego bohatera. Główny bohater nie traktuje ich jako równych sobie, zwłaszcza na początku powieści. Równie istotną rolę odgrywa ojciec Jarka. Jaką? Jak i dlaczego tak naprawdę zmienia się życie głównego bohatera?
„Rachunek” Bogdana Nurzeja to krótka, ale piękna powieść o dojrzewaniu do pewnych decyzji, które mogą całkowicie zmienić nasze życie. Pokazuje, że pieniądze i sukces to nie wszystko, bowiem nie zastąpią uczuć, poczucia odpowiedzialności czy życiowych mądrości, które można czerpać od starszych. Zmiana nastawienia pozwala z kolei spojrzeć inaczej choćby na własnych rodziców, którzy choć może niejednokrotnie nie osiągnęli takiego sukcesu jak ich dzieci, ale mogą przekazać cenniejsze dary niż sam majątek. Lekturę polecam zwłaszcza tym czytelnikom, którzy lubią powieści o przemianach głównego bohatera w wyniku pewnych zdarzeń i przeżyć. Polecam gorąco, bo naprawdę warto!
Karolina Magdziarz
(karolina.magdziarz@dlalejdis.pl)
Bogdan Nurzej, „Rachunek”, Novae Res, Gdynia 2015
Komentarze