"Rebel" - recenzja

Recenzja książki "Rebel".
"Rebel" to buntownik na rynku wydawniczym. To głos kobiety, która chce przerwać obłęd w jaki popadliśmy oraz paranoje, które ogarniają kraj.

„Rebel” to interesujące i bulwersujące felietony napisane przez dziennikarkę Paulinę Młynarską z lekkością i dosadnością. Przez ostatnie pięć lat pisała je w internecie i prasie, aż w końcu zebrała je w książkę. Niektóre możesz znać, jeżeli śledzisz jej kolumnę na Onecie lub zdarza ci się czytać prasę. Niektóre z pewnością cię zaskoczą. Poruszane tematy nie są łatwe, przyjemne, choć czasami zabawne i tak paradoksalne jak sztuka zwana abstrakcją. To przegląd życia i wydarzeń oraz spostrzeżeń dotyczących sytuacji, które dzieją się tu i teraz.

Nie ma tu dwuznaczności, są natomiast rzeczy nazwane po imieniu. Są historie z życia tego bliższego i dalszego. Brak tu obłudy i zakłamania, choć oczywiście interpretacja każdego z nich może być inna. Można zadać sobie ciekawe pytania, co by było gdyby to mężczyźni rodzili, co by było gdyby każdy pilnował własnego interesu, zwłaszcza tego w spodniach i pod spódnicami.

Podziwiam Paulinę Młynarską za odwagę, bezkompromisowość, inteligencję i ironiczne poczucie humoru. Nie zawsze z nią zgadzam, przedyskutowałabym z nią kilka podjętych w książce kwestii, ale szanuję jej zdanie, którego nie narzuca, a pozostawia możliwość dyskusji na jego temat. Niektóre felietony są jakby wyjęte z mojej głowy i pozwalają wierzyć, że nie do końca jest w niej źle poukładane. Z góry przepraszam Pani Paulino, że wykorzystując moment pisania recenzji na temat ważnej dla Pani książki, za mój brak odwagi. Obłęd i szaleństwo w naszym kraju nie minie, jeżeli my kobiety nie będziemy mówić jednym głosem w kwestiach dotyczących nas wszystkich. Nie wystarczy pójść na manifestację, trzeba wziąć ster we własne ręce i nie pozwolić świrom na rozporządzanie dobrami, które ich nie dotyczą. Ta książka może być wspaniałym impulsem, by stanąć wyżej czyli przy samym korycie i kazać na przykład mężczyznom, którzy biją, nie płacą alimentów, podwiązać nasieniowody dla dobra ogółu. Dlatego też dziękuję za głos rozsądku w tym zwariowanym świecie, Pani Paulino.

Książka nie jest tylko dla feministek. Jest dla wszystkich, którzy potrafią myśleć długodystansowo, a nie tylko o chwili obecnej i o własnych korzyściach. Jest też dla tych, co chcą rządzić naszymi macicami, nie dysponując własnymi; dla tych ogłupiałych od ściemy serwowanej nam przez kanały mass mediów; dla tych, co nie wierzą, że kobiety potrafią i dla inteligentnych facetów, którzy chcą by ich matki, ciotki, siostry, żony, kochanki i córki miały życie pełne godności i szacunku. Bo jeżeli nie my staniemy do boju o naszą wolność, to nikt tego za nas nie uczyni.

Sandra Kortas-Dorsz
(sandra.kortas@dlalejdis.pl)

"Rebel", Paulina Młynarska, Wydawnictwo Prószyński i S-ka, Warszawa 2017



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat