Jego styl jest według mnie szczególny. Czytelnik otrzymuje prozę konkretnie napisaną, z bardzo realnie stworzonym światem i mocno zarysowanymi bohaterami. Nie inaczej jest i tym razem. Cała powieść dzieje się w Stanach Zjednoczonych, a głównym narratorem, jak i bohaterem całości, jest Walter F. Starbuck - Amerykanin polsko-litewskiego pochodzenia, któremu z biegiem lat udaje się zrobić rządową kaiererę. Stety lub niestety jego charakter, ideały w które wierzy i taka a nie inna wizja świata, powodują, że jako więcej niż przeciętny urzędnik zostaje zamieszany w aferę Watergate. Wskutek popełnienia przestępstwa (którym było posiadanie zapyziałego gabinetu, w którym ktoś inny przechowywał pieniądze), trafia do więzienia. Dzięki temu, że ma bardzo dużo czasu, poznajemy szczegółowo jego życie oraz towarzyszymy w dniu wyjścia na wolność. Potem razem z naszym znajomym powracamy do świata żywych, który jednak wydaje się być już nieco inaczej skonstruowany niż przed odsiadką.
Jednak „Recydywista” to nie tylko powieść o życiu Waltera F. Starbucka. To także wgląd zarówno w amerykańską politykę, jak i wszystkie zależności, które są z nią związane. Z układami, zemstami, śledztwami, przypadkowością zdarzeń losu jak w przypadku Starbucka. Jako osoba wykształcona w Harvardzie, nawet mimo pozornej safandułowatości, Walter ma bardzo rzeczową ocenę zdarzeń, które go spotykają. Jest świadom, że w swojej karierze politycznej był tylko niczym nie liczącą się płotką oraz, że jego życie nie zawsze było drogą trafnie podjętych wyborów. Ponieważ spora część akcji dzieje się w okresie powojennym jak i w latach sześćdziesiątych, pojawiają się także wątki związane m.in. z progpagowaniem oraz tępieniem komunizmu. Także z rosnącą gospodarką i tym jak funkcjonuje kapitalizm, którego jedyną domeną jest zarabianie, a nie walka o humanizm ludzkości itd.
Vonnegut pisał swoje książki, w pewnym stylu, którego osobiście jestem fanką. Również „Recydywista” nieznany mi wcześniej, ma w sobie ten szczególny charakter vonnegutowych kreacji. Wszystko jest bardzo realne, mięsiste, pełne trafnych obserwacji, a jednocześnie rozwija się w paralelnym do prawdziwego, świecie. Bohater jest czasem niezwykłym bohaterem, nieraz upadłym, ale zawsze ciekawym i bardzo chętnie dałam się wciągnąć w jego historię. Na pewno jest to też oczywiście książka w innym charakterze niż te najbardziej znane. Niemniej jednak jeśli lubicie Vonneguta, nie będziecie zawiedzeni. A ten kto chce wgryźć się w kawał solidnej amerykańskiej (prawie) współczesnej literatury, ma na to właśnie ogromną szansę!
Agnieszka Pater
(agnieszka.pater@dlalejdis.pl)
Kurt Vonnegut, „Recydywista”, wydawnictwo Zysk i S-ka, Poznań, 2020
Komentarze