Ostatnia odsłona skomplikowanej historii wojny miłosnej Isis i Jacka, którzy nękani przez wyrzuty sumienia po śmierci ich wspólnej przyjaciółki Sophii, próbują ułożyć sobie życie na nowo i uciec jak najdalej od przeznaczenia. Tylko czy przeznaczenie da się oszukać? Isis wybiera się na Uniwersytet w Ohio, odcinając od swojej przeszłości, co niestety nie okaże się proste ze względu na pewnego chłopaka z roku, który zna jej sekret i chętnie to wykorzysta. Z kolei Jack po zmaganiach się z bólem po stracie, wpada w wir pracy i właśnie nowa praca ponownie krzyżuje jego drogi z Isis. Czy wspólnie uda im się pokonać narastające przeszkody? Czy w końcu szczęście się do nich uśmiechnie?
Sara Wolf, mimo młodego wieku, ma obiecujący warsztat pisarski i wspaniałą wyobraźnię, stworzona przez nią historia zachwyciła czytelników i myślę, że ostatnia część jest najlepsza. "Remember me forever" czyta się szybko, narracja prowadzona jest zarówno przez Isis i Jacka, co sprawia, że poznajemy historię z dwóch stron, czyniąc ją bardziej atrakcyjną. Ponadto wiele niewyjaśnionych kwestii z poprzednich części zyskuje nowy wymiar i przybliża historię tego skomplikowanego trójkąta miłosnego.
Klasyczna i dobra opowieść young adult - z całkiem niezłą akcją, dobrymi dialogami i trochę sarkastycznym poczuciem humoru. W niektórych momentach pisarkę poniosła jednak wyobraźnia i naszpikowała postacie w doświadczenia godne dziewięćdziesięciolatków, a nie młodzieży, która rozpoczyna dopiero dorosłe życie, co trochę odbierało realizm stworzonej historii, a nawet budziło przerażenie lekkim stopniem zdeprawowania tak młodych ludzi. Może jednak było to działanie zamierzone, które miało wstrząsnąć i zwrócić naszą uwagę na problemy i próbę wyidealizowania przez nas świata nastolatków, które wkraczają w dorosłość albo po prostu brawurowa idea, mająca wyróżnić powieść na tle innych - to na pewno pisarce się udało.
Sandra Kortas-Dorsz
(sandra.kortas@dlalejdis.pl)
"Remember me forever", Sara Wolf, Wydawnictwo Amber, Warszawa 2017
Komentarze