„Requiem dla analogowego świata” - recenzja

Recenzja książki „Requiem dla analogowego świata”.
Wakacyjne przygody czworga przyjaciół w czasach osiedlowych meczy piłkarskich, muzyki na kasetach, siedzenia na trzepaku i gum kulek wydawanych zamiast reszty w sklepie. Powrót do analogowego świata.

Słoneczny, czerwcowy dzień. Chłopcy odziani w koszule oraz dziewczęta w czarnych spódniczkach  ostatni raz ruszają w stronę szkoły. Jeszcze tylko rozdanie świadectw, pochwała lub nagana ze strony rodziców i rozpoczną się upragnione wakacje. Jest rok 1997. Czasy, w których wakacje oznaczają bieganie do późna pod blokiem, szalone przygody z przyjaciółmi, osiedlowe mistrzostwa w piłkę nożną, litry wypitej oranżady i głowę pełną zwariowanych pomysłów. Chudy, Kuki, Berlin i Wojtala zamierzają w pełni wykorzystać nadchodzące miesiące. Nie przypuszczają jednak, że lato wystawi ich przyjaźń na próbę i na zawsze odmieni dotychczasowe spojrzenie na świat.

„Requiem dla analogowego świata” zabiera czytelnika w podróż do przeszłości. Rafał Cichowski wspomina dzieciństwo w latach dziewięćdziesiątych. To opowieść pokolenia dorastającego na przełomie świata analogowego i cyfrowego. Autor z niezwykłą dbałością odtwarza codzienność tamtych czasów. W sposób prawdziwy opisuje wydarzenia i emocje towarzyszące bohaterom podczas upalnego, deszczowego lata. Dla Chudego, Kukiego, Berlina i Wojtali wakacje to nie tylko radość i beztroska, lecz także miłosne rozterki, osiedlowe bójki i marzenia o lepszym świecie.

Książka Rafała Cichowskiego porywa swoją autentycznością. Autor nie koloryzuje, nie hołduje minionym czasom, oddaje rzeczywistość taką, jaką była. Nostalgiczna podróż do ostatnich lat minionego millenium przywołuje nasze własne wspomnienia z dzieciństwa. Spojrzenie na te wydarzenia z perspektywy ponad dwudziestu lat wywołuje wzruszenie i lekki dreszcz emocji. Sprawia, że znów chcemy tam być, wrócić i przeżyć jeszcze raz to, co minęło bezpowrotnie. Autor pokazuje, jak niewiarygodny i magiczny zdawał się być świat dla młodzieży lat dziewięćdziesiątych, a przygody oraz zabawy były bardziej fascynujące i niebezpieczne, niż nam się wydaje.

„Requiem dla analogowego świata” to szczery i pełen emocji obraz społeczeństwa, relacji rodziców z dziećmi oraz relacji międzysąsiedzkich. Przypomina jak blisko siebie żyło się w czasach, kiedy nie było komórek, a komputer był marzeniem każdego dziecka. Ludzie byli otwarci, empatyczni, pomocni i gotowi stanąć murem za przyjacielem. Lektura wywołuję tęsknotę za spokojem i prostotą lat dziewięćdziesiątych. Rafał Cichowski zabiera czytelnika w podróż do czasów i miejsc minionych, po to, by zachować je w głowach i sercach ludzi dwudziestego pierwszego wieku. Zachęca, by wspólnie z nim przeżyć ostatnie chwile analogowego świata.

Joanna Puternicka
(joanna.puternicka@dlalejdis.pl)

Rafał Cichowski, „Requiem dla analogowego świata”, Wydawnictwo Novae Res, Gdynia, 2019r.



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat