Najbardziej podoba mi się to, jak autorka przedstawia perspektywę każdego z bohaterów. Nie jest to narracja narzucająca czytelnikowi jedną stronę, tylko szczegółowe omówienie myśli i uczuć każdego z nich. Dzięki temu można lepiej zrozumieć ich decyzje, nawet jeśli nie zawsze są one właściwe. Podoba mi się również, że główna bohaterka jest twardą i nieustępliwą osobą, ale w przypływie rodzinnych problemów staje na wysokości zadania i bierze sprawy w swoje ręce mimo strachu i niepewności.
Los nie jest łatwy ani dla niej, ani dla jej bliskich. Historia ta nauczyła mnie, jak życie bywa przewrotne. W trakcie czytania zadawałam sobie wiele pytań. Czy warto planować przyszłość? Co zrobiłabym na jej miejscu? Ta książka zmusza do myślenia. Dzięki niej uświadomiłam sobie, że każdy człowiek niesie swój krzyż, a wydarzenia z przeszłości często wpływają na nasze zachowanie. To właśnie sprawiło, że książka wydawała mi się bardzo prawdziwa i życiowa.
Książka napisana jest prostym językiem, jej przeczytanie zajęło mi zaledwie trzy dni. Fabuła dotyka wszystkich możliwych ludzkich emocji – pojawia się tu zazdrość, złość, euforia czy zakłopotanie. Tytuł książki „Rodzinna ruletka” nie jest przypadkowy, można go nawet zastosować do prawdziwego życia. Nie mamy wpływu na wiele rzeczy, a może nie mamy wpływu na nic?
Książkę polecę każdemu, kto chciałby zagłębić się trochę bardziej w rodzinne dramaty i tajemnice. Okładka jest piękna, a rozpiętość tematyczna intrygująca – od związków, po organizowanie pogrzebów. Szczerze polecam!
Sonali Gupta
Anna Karpińska, „Rodzinna ruletka”, Wydawnictwo Prószyński i S-ka, 2026.
Komentarze