„Romans z sobą” – recenzja

Recenzja książki „Romans z sobą”.
„Romans z sobą” Elizy Segiet to lekcja filozofii na temat własnego życia i tego, co w nim jest najważniejsze.

Tomik wierszy „Romans z sobą” Elizy Segiet składa się z dwóch części. Pierwsza z nich, opatrzona tytułem „Kobieta skąpana w marzeniach”, zawiera 30 wierszy, które przedstawiają kobietę w różnych stanach emocjonalnych i życiowych. Mamy tutaj obraz podmiotu lirycznego, który jest zakochany i chce być kochany, który za kimś tęskni… Druga część, zatytułowana „Obraz zaczyna się od kropki”, diametralnie różni się od części pierwszej charakterem wierszy w niej zawartych. Nie ma już tutaj tekstów o miłości, ale jest coś głębszego – refleksja nad życiem i tym, co się w życiu zrobiło i co można jeszcze zrobić.

Wiersze z „Kobiety skąpanej w marzeniach” są melancholijne, bardzo romantyczne. Zawarta jest w nich definicja miłości: „Miłość jest wątkiem i osnową/ splecionymi w jeden głos serca./ Jest poruszeniem całego ja./ To nie tylko piękne motyle,/ ale też kąśliwe pszczoły./ To chęć współistnienia/ niekiedy zabarwionego/ muśnięciem Erosa”. Kobieta z pierwszej części rozpamiętuje to, co było kiedyś i widać, że za kimś tęskni, nie może pogodzić się  z tym, że nie ma kogoś albo też czegoś, co było w przeszłości – „oto ja/ kobieta prawie szczęśliwa/ bo wciąż/ tęsknię”. Najpiękniejszy wiersz z tej części to „Nektar umysłu”. Mówi on o tym, że miłość może wszystko zmienić, dzięki niej możemy dostrzegać więcej rzeczy niż nam się wydaje, ale nie wszystko jest piękne i kolorowe, bo możemy się dowiedzieć również tego, że „kochać/ wcale nie znaczy być kochaną”.

„Obraz zaczyna się od kropki” to filozoficzne przemyślenia o życiu, czasie, wyzwaniach, które podejmujemy każdego dnia, o poezji, sztuce. Jest spotkanie z samym sobą, analiza tego, co się w życiu dokonało, co było ważne, a co nie, co dalej jest ważne – „Wczoraj jest we mnie./ wczoraj trwa nadal./ Jutro ma dopiero być (…) Co we mnie pozostanie?/ Radość, smutek, rozpacz, ból, miłość…”. Tomik „Romans z sobą” przekazuje czytelnikowi prawdę na temat tego, co w życiu tak naprawdę jest ważne. To, co zewnętrzne to pozory, a prawda jest  w środku każdego człowieka, skrywa się w naszych oczach, które zdradzają więcej niż byśmy chcieli, bo „uciekające spojrzenie/ to więcej niż słowa”.

Podmiot liryczny w tomiku „Romans z sobą” to kobieta, która ma w sobie siłę, zarówno myśli racjonalnie, jak i czuje. Ważny jest dla niej intelekt, jak i miłość, emocjonalne podchodzenie do życia, romantyzm. Ważne miejsce w tym tomiku zajmuje filozofia, która sprawia, że „Romans z sobą” to zaduma nad życiem, sprawami przyziemnymi i głębsza refleksja nad otaczającym nas światem.

Warto sięgnąć po „Romans z sobą”, żeby przypomnieć sobie uniwersalne prawdy o życiu, żeby przeżyć je jak najlepiej.

Natalia Lechoszest
(natalia.lechoszest@dlalejdis.pl)

Eliza Segiet, „Romans z sobą”, Rzeszów, Wydawnictwo Sowello, 2013.



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat