Niestety kuchnia polska nie zalicza się do najzdrowszych kuchni świata. My, Polacy, lubimy sobie dobrze podjeść. Najlepiej, gdy jest dużo, tłusto i domowo. Nie zmienia to faktu, że polskie dania są obłędnie pyszne. Turyści z całego świata zachwycają się naszymi pierogami, ochoczo zajadają się bigosem i sączą nieznany im do tej pory żurek. A co by było, gdy zamiast kalorycznych i mięsnych dań zaserwować w wersji wegańskiej, nie zmieniając ich smaku? Brzmi absurdalnie? Ida Kulawik udowodniła, że niemożliwe nie istnieje. Dowodem na to jest jej autorska książka kulinarna „Roślinna kuchnia polska”.
Jesteście weganami, ale tęsknicie za smakami z dzieciństwa? Macie ochotę na ptasie mleczko, szarlotkę z bitą śmietaną albo solidną porcję sernika, ale nie możecie jeść nabiału? Chcecie zrezygnować z produktów zwierzęcych, ale nie wyobrażacie sobie niedzielnego obiadu bez rosołu i schabowego z ziemniakami oraz mizerią? Albo może szukacie odchudzonych, unowocześnionych lub bezglutenowych przepisów tradycyjnych dań kuchni polskiej? Jeśli tak, to książka „Roślinna kuchnia polska” jest idealna, by poeksperymentować z polskimi przepisami, ale w wegańskiej wersji.
Ida Kulawik oferuje nam ponad sto dań kuchni polskiej w wegańskim wydaniu. Proponuje nam śniadanie do łóżka, zupy lepsze niż w barze mlecznym, obiad jak u mamy, podwieczorek u babci czy kolację dla wykwintnych smakoszy. Poza tym, serwuje nam przepisy na pyszne desery, zdrowe surówki i przystawki na zimno. Każdy coś dla siebie znajdzie. Poza świeżymi warzywami i owocami, do wyrobu swoich wegańskich dań, autorka używa między innymi ciecierzycy, kaszy jaglanej, sosu sojowego, tofu, płatków drożdżowych czy mąki orkiszowej. Z wszystkich tych składników wydobywa aromat, który nadaje końcowym potrawom niezwykły smak. A co konkretnie można z nich przygotować? Na śniadanie tofucznicę z suszonymi pomidorami albo naleśniki z twarożkiem ze słonecznika. Na pierwsze danie wegańskie flaki z boczniaka lub szczawiową z awokado i czarną fasolą. Na danie główne zjemy gołąbki z pęczakiem i pieczarkami albo gulasz z soczewicą. Babcia zaprosi nas na swój podwieczorek, na którym zaserwuje nam zapiekany brązowy ryż z powidłami albo krem czekoladowy z suszonych śliwek. W trakcie ostatniego posiłku w ciągu dnia zasmakujemy w smalcu z białej fasoli, pasztecie z soczewicy i batata lub serze z ziemniaka z kminkiem. Jeśli mamy ochotę na coś słodkiego, to z proponowanych przepisów możemy wypróbować tofurnik pieczony, kokosowe ptasie mleczko lub drożdżówki z owsianą kruszonką. Jednak to nie wszystko, jest tego znacznie więcej i aż chce się wszystkie przepisy wypróbować.
Osobiście zaczynam lubić wegańskie dania, chociaż dopiero zaczynam odkrywać ich uroki i coraz bardziej się do niej przekonuję. Chociaż jest kilka produktów, bez których nie wyobrażam sobie życia, to jednak chętnie sięgnę po ich roślinne zamienniki. Nigdy bym wcześniej nie pomyślała, że popularne i pyszne dania polskiej kuchni można zaserwować w wegańskiej wersji. „Roślinna kuchnia polska” to znakomita skarbnica wiedzy na temat zdrowego odżywiania. Jeśli jesteśmy miłośnikami tradycyjnej polskiej kuchni, ale jednak chcemy gotować nieco lżej i zdrowiej, to ta książka jest dla nas idealna. Możemy przygotować ulubione potrawy bez wykorzystania mięsa i innych mało zdrowych składników, a jednocześnie cieszyć się praktycznie takim samym smakiem jak oryginalne dania. Przy każdym przepisie znajdują się kolorowe zdjęcia proponowanych potraw, na widok których zaczynam nam cieknąc ślinka. „Roślinna kuchnia polska” Idy Kulawik powinna znaleźć się w biblioteczce każdego kulinarnego smakosza polskich dań.
Klaudia Kwiatkowska
(klaudia.kwiatkowska@dlalejdis.pl)
Ida Kulawik, „Roślinna kuchnia polska”, Wydawnictwo Dwie Siostry, 2020
Komentarze