„Rozmerdane. Naukowe podstawy psiego szczęścia” - recenzja

Recenzja książki „Rozmerdane. Naukowe podstawy psiego szczęścia”.
Czworonożne szczęście naukowym okiem czy poradnik coachingu dla psiaka i psiarza?

Mam słabość do zwierzaków i uwielbiam poszerzać wiedzę o nich. Perspektywa zgłębienia ich szczęścia i tego, jak psiaka uszczęśliwić od strony naukowej wydała mi się bardzo zacna. Liczyłam więc, że będzie to tytuł rzetelnie opracowany i poparty badaniami, a nie banalny poradnik w stylu „jak sprawić, by twój pies był szczęśliwy”. Co otrzymałam?

Trenerka psów i psycholożka społeczna, Zazie Todd, obiecała odpowiedzieć na pytania, co kryje się w psiej głowie i co psa uszczęśliwia, jak również pomóc w doinformowaniu się na temat psiej natury. To w dużej mierze poradnik jak wychowywać psa i budować z nim relację napisany na podstawie doświadczeń weterynarzy i psychologów.

O ile zarys sytuacji, jak wyglądała adopcja zwierzaków przez autorkę jest jak najbardziej pożądany, o tyle od pierwszych stron męczyło mnie poświęcenie za dużej części oczywistościom i sprawom przedadopcyjnym. Ogólniki typu „lepiej weź psa ze schroniska” lub „zastanów się” były zbędne i wyglądały mi na sztuczne podbijanie objętości. Na szczęście nie zabrakło w tym wszystkim elementów przybliżających od ludzkiej strony autorkę, więc nie miałam wrażenia, że czytam tekst napisany przez automat. Mimo że często zakrawał o klimat kojarzący się z coachingiem, trzymał się fachowości. Wiele porad było nie tylko przydatnych i ciekawie opisanych, ale też wyjaśnionych, dlaczego bardzo prawdopodobne jest, że zadziałają.

Sporo miejsca zostało poświęcone temu, jak urządzić psu przestrzeń lub jak urozmaicić mu spacery, co wyglądało nie na naukowe analizowanie tego, co psiak by sobie życzył, a na garść pomysłów dla osób niekreatywnych. Oczywiście, nie każdy jest, więc niektórzy pewnie skorzystają.

Tekst urozmaicają tabele, wykresy i zestawienia przygotowane czytelnie i dobrze obrazujące to, o czym Todd pisała. Raz po raz pojawiały się „ramki” z treścią częściowo powielającą to, co w głównych akapitach, a częściowo chyba mające mieć charakter… czasem czegoś ważnego, czasem ciekawostki. To rozbijało mi spójność. Książkę dodatkowo urozmaicają zdjęcia z podpisami – to już niewątpliwy plus. Podział na rozdziały sprawił, że całość wygląda przejrzyście, łatwo odnaleźć to, co akurat potrzebne. Co do wydania jako całości, „Rozmerdane” prezentują się po prostu w porządku – bez wielkich wad, ale i bez niczego specjalnego, co mogłabym pochwalić.

Książka wydaje się pozycją całkiem niezłą, którą można przeczytać. Nie była odkrywcza, jednak zebrała pomocne wskazówki i trochę ciekawych kwestii związanych z psami. Osobiście liczyłam na o wiele bardziej porywającą publikację mocno trzymającą się tematu psiego szczęście i nie tyle, jak tresować pupila, co jak zapewnić mu radość, jak jeszcze lepiej go zrozumieć. W tej kwestii, po obserwacji własnych zwierząt, doszłam do wniosku, że „Rozmerdane” jest ogólnikowa. Raczej nie dla zapalonych miłośników, którym ich czworonogi wlazły na głowę.

Kinga Żukowska
(kinga.zukowska@dlalejdis.pl)

Zazie Todd, „Rozmerdane. Naukowe podstawy psiego szczęścia”, Dom Wydawniczy Rebis, 2020.



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat