„Rozminięci” - recenzja

Recenzja książki „Rozminięci”.
Miłość potrafi płatać figle, mieszając szyki, wywracając nasz światopogląd do góry nogami, czasem komplikując to, co wydawało się proste. Czy jednak mimo to nie warto spróbować jej smaku?

Marzenia o prawdziwej miłości towarzyszą każdemu z nas, niezależnie od tego, czy pierwsze poważne związki mamy jeszcze przed sobą, czy też zostaliśmy już mocno doświadczeni przez trudne uczucia i niewłaściwe osoby, które namąciły w naszym życiu. Jedni z nas się do tego przyznają, inni wstydzą się swojej czułej strony, a jeszcze inni zasłaniają swoje niepowodzenia i bóle niewiarą w istnienie miłości. To, do której grupy należymy, nie ma większego znaczenia, ponieważ głód serca tak naprawdę może zaspokoić tylko ona – prawdziwa miłość.

Edward Kamiński, popularny polski artysta, przybywa ze swoimi koncertami do Chorwacji. W wolnym czasie postanawia udać się do pobliskiego baru na kawę. Siedząc przy stoliku nagle słyszy kobiecy śmiech. Dojrzała kobieta o bujnych włosach również zajmuje miejsce w barze i przygląda się Edwardowi. Poirytowany muzyk podchodzi w końcu do tajemniczej Chorwatki i rozpoczyna rozmowę. Kiedy Ana dowiaduje się, że przybysz pragnie zwiedzić miasto, postanawia oprowadzić go po mało uczęszczanych zakątkach chorwackiej miejscowości. Pierwszym ich przystankiem jest cmentarz, co spotyka się z dezaprobatą Polaka. W ten dość niecodzienny sposób rozpoczyna się ich burzliwa znajomość, pełna uprzedzeń, wątpliwości, ale i gorącej namiętności.

Książka Moniki Orłowskiej pod tytułem „Rozminięci” to wyjątkowa opowieść o trudnej miłości dwojga doświadczonych przez los ludzi. Ana i Ed wydają się być osobami z dwóch zupełnie różnych planet – Chorwatka jest starsza i wciąż przeżywa żałobę po zmarłym mężu, Polak podróżuje po świecie, dając liczne koncerty i zarażając ludzi swoją pasją. Co ich łączy? Pragnienie prawdziwej miłości, która dla nich okaże się być ciężkim kawałkiem chleba. Autorka opisuje rzeczywistość kochanków taką, jaka jest. Nie upiększa ich doznań, nie boi się trudu miłości, który dla głównych bohaterów staje się codziennością. W fabułę wplata opisy miłosnych uniesień – niezbyt dokładne i mało porywające, jednak właśnie takie wpisują się one idealnie w historię Chorwatki i Polaka. Czytając tę książkę, miałam nieodparte wrażenie, że żadne, dosłownie żadne słowo nie zostało tutaj użyte przypadkowo. Każda litera, zdanie, akapit składają się na trudną melodię miłości, której słucha się z zapartym tchem.

Katarzyna Kubiak
(katarzyna.kubiak@dlalejdis.pl)

Monika Orłowska, „Rozminięci”, Wydawnictwo Replika, Zakrzewo, 2018 r.



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat