Nigdy nie udało mi się jej ułożyć. Zabrakło cierpliwości. Jednak teraz, po lekturze książki „Rubik. Fascynująca historia najbardziej znanej łamigłówki świata” mam ochotę wrócić do tego zadania.
Kostki Rubika chyba nie trzeba nikomu przedstawiać. Łamigłówka, która stała się sportem, a następnie przeistoczyła się w speedcubbing, który z roku na rok coraz bardziej zyskuje na popularności.
Erno Rubik, autor książki, jest jednocześnie ojcem-wynalazcą kostki, która została po nim nazwana. To niezwykle fascynujące móc poznać historię tej prostej i skomplikowanej jednocześnie łamigłówki prosto od jej twórcy. Z ciekawością więc przystąpiłam do lekury książki.
Już na pierwszych stronach książki Erno Rubik zaznacza, że nie potrafi pisać i nie czuje się komfortowo w roli pisarza. Później jeszcze kilkukrotnie powtarza to oświadczenie (chyba na wypadek, gdybyśmy jako czytelnicy jednak czerpali satysfakcję z lektury). Frustruje mnie ten zabieg, bowiem momentalnie przekierowuje moją uwagę z treści na ewentualne mankamenty książki. No i śledząc sposób opowiadania tej historii przez Erno Rubika dość szybko uświadomiłam sobie, że mocno czuć w nim przerost formy nad treścią. To będzie chyba mój największy zarzut do tej lektury. Mało jest w niej konkretów czy choćby anegdot, bowiem wszystko przykryte jest grubą warstwą banalnych stwierdzeń, zdań wpadających już lekko w patos, pisania w kółko o tym samym, przy czym owo „to samo” jest jednocześnie niczym.
Wiem, że może to brzmieć bardzo ogólnie, jednak jeśli książka ma zaledwie 220 stron, a ja będąc na stronie setnej jestem już śmiertelnie znudzona wynurzeniami autora o znaczeniu ciekawości, teoretyzowaniu na temat talentu, opisywaniu umiejętności analitycznych. Właśnie gdzieś około setnej strony doszło do mnie, że gdyby okroić treść tej książki do tego, co faktycznie Erno Rubik napisał o sobie, kostce i procesie twórczym, to wyszłaby z tego broszurka. Treść jest więc niestety napompowana nic niewnoszącymi zdaniami, które sprzyjają zwiększeniu objętości.
„Rubik. Fascynująca historia najbardziej znanej łamigłówki świata” napisana jest z uwzględnieniem bezpośrednich zwrotów do czytelnika. Zapewne miało to zbudować mniej formalny charakter relacji autora z czytelnikiem. Mi się nie udało wczuć w taki nastrój.
Jeśli pominiemy nurzący sposób pisania autora i skupimy się tylko na tych niewielkich fragmentach, które faktycznie opowiadają o autorze i jego dziele, to przekonamy się, że jest w tej treści ukrytych kilka perełek. Nie jestem pewna, czy poznanie ich zrekompensowało mi czas poświęcony na lekturze książki, jednak z pewnością pozwoliło mi choć trochę lepiej poznać historię tak zwyczajnej i niezwykłej zarazem łamigłówki.
AP
(biuro@dlalejdis.pl)
Erno Rubik "Rubik. Fascynująca historia najbardziej znanej łamigłówki świata” Wydawnictwo Muza, Warszawa 2022
Komentarze